TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Sabrina » 07 cze 2013, 17:56

A ja wczoraj zjadłam półtora paczki mmesów i cała pizze 29 cm srednicy, a dzis mam migrene, i bardzo dobrze, trzeba cierpieć jak czlowiek rzre jak debil (angry Dzis kebaba ale tylko z warzywami i tego loda NIEBO W GEBIE (evilgrin
http://seven24.pl/product-pl-7381-LODY- ... ADOWY.html" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 11 cze 2013, 11:07

noi jak zwykle po fali postów następuje cisza, należy wnioskować że odpuszczacie, czy że już jesteście usatysfakcjonowane...? ja oczywiście nie jestem, więc walcze dalej, chociaz niby na oko szczupleje a waga w miejscu, trudno może kiedyś spadnie, a jeżeli nie, to przynajmiej nie zarzuce sobie, że nic nie zrobiłam.
Wczoraj zainsopirowana urlike i jej wyczynami z siłownią, też wreszcie poszłam na siłownie, a ściślej mówiąc na bieżnie, bo tylko tyle na razie mi wolno, ale 45 min w szybkim tempie marszu zaliczyłam, więc coś tam ze sobą robię, zobaczymy jaka waga będzie w lipcu noi jakie wymiary, marzy mi się 55-56 (clapping

MarysiaM
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 160
Rejestracja: 09 mar 2013, 11:21

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: MarysiaM » 11 cze 2013, 12:07

A ja dopięłam swego - 90 cm w obwodzie w najszerszym miejscu pomiędzy talią a kolanami. I na razie będę pilnować aby tego nie stracić. Poniżej 90 cm to plany na przyszłość - może. Te przysiady to fajna sprawa choć męcząca.
Jak tak czytam o tych zjedzonych lodach, pizzach, michałkach i innych takich to bardzo mnie do demobilizuje ... sama święta nie jestem ... ale jakiś autorytecik przydałby się w tej materii ... albo jakaś inna motywacja (emo

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 11 cze 2013, 12:44

Nic sie nie pisze ,bo sie powoli robi swoje :)
mnie tam ze ktos sobie podejje michalkow nie rusza,
a niech mu na zdrowie i na przyjemnsc :)
ani mnie to motywuje ani demotywuje ,na razie jestem w takiej fazie ze sie trzymam.Chodze do klubu ,saunuje ,zaczelam spining na rowerze.
przez weekend schudlam 20 dkg czyli wielki sukces ,bo zwykle przez wekend tylam,.a teraz plaza spacerek rowerek i nie ciagnie ,nie ma czasu na napady obzerania,
Bo wszelkie obzearstwo to z nudow jest ,jak sie przy kompie siedzi.
dzis waze 62,3

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 11 cze 2013, 12:57

Od jutra będę autorytetem (giggle .Jeszcze dzisiaj jestem u córki nagotowałam jej na zapas, napiekłam i podjadam po wnuczkach , a to bułeczkę, a to szyneczkę.....Efekt ? Z mojego -4 , zostało - 2 (envy . Jutro herbalive od początku.
zadowolona

MarysiaM
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 160
Rejestracja: 09 mar 2013, 11:21

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: MarysiaM » 11 cze 2013, 13:05

W weekend też piekłam bo jechałam do mamy i przyjeżdżała siostra z dziećmi - więc upiekłam wielki sernik i zrobiłam ciasto Shrek - ulubione ciasto mojego 13letniego chrześniaka.
Zatem moje grzeszki weekendowe to 3 kawały sernika, kilka kawałków Shreka, lody Zielona Budka z owocami leśnymi (około 400 ml wciągnęłam jak nic), jedna cała czekolada RitterSport mleczna z orzechami laskowymi, pół paczki MMsów (orzeszki ziemne) ...

uff, już mi lepiej jak się wygadałam ... (emo

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 11 cze 2013, 13:10

zapodalabys przepis na tego shreka ,,,co to za szhrek?apetycznie brzmi,
ja na razie ciast nie robie ale kto wie kiedys mozna by sprobowac.
Lody sa bardzo dobre z lidla ,noblissima uwielbiam wszytskie i tiramisu ,bananowe i o smaku mango.
babina no pewnie tez bym zjadala po wnukach ,po co szyneczka ma sie marnowac.glupie te dzieci ze nie wiedza co dobre.
tez zawsze po wszytskich dojadam hehe :)

MarysiaM
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 160
Rejestracja: 09 mar 2013, 11:21

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: MarysiaM » 11 cze 2013, 14:12

Shrek to ładne ciasto, bez pieczenia i smakuje dzieciom (dorosłym też). Składa się z 5 warstw. Można je zrobić w tortownicy lub w kwadratowej blaszce. Tylko trzeba pamiętać robiąc je w metalowych blaszkach aby ciasto nie stykało się bezpośrednio z blaszką bo nabierze metalicznego posmaku. Dlatego ja robię je w tortownicy o szklanym spodzie i teflonowym boczku.

1 warstwa – na samym spodzie to biszkopty. Ja daję kupne, okrągłe, twarde biszkopty. Zrobią się potem miękkie od masy budyniowej.
2 warstwa - to masa budyniowa: ugotowane 2 budynie śmietankowe (małe budynie 40g) na 500 ml soku bananowym (z zielonych bananów aby masa miała zielonkawy kolor lub innym zielonym soku).
Gorącą masę budyniową trzeba wyłożyć na biszkoptach i poczekać, aż ostygnie.
3 warstwa - to Delicje Wedla. Rozłożyć na budyniowej warstwie Delicje.
4 warstwa - to coś jak ptasie mleczko. Zieloną galaretkę rozrobić w 300 ml wody, wystudzić do konsystencji lekko zastygłej. Ubić Bitą Śmietanę Dr.Oetkera z 150-180 ml mleka (ja używam mleka chudego). Do ubitej śmietany dodać lekko zastygniętą zieloną galaretkę i mikserem ubić całość na puszystą masę którą wykłada się na warstwę Delicji.
5 warstwa - na samej górze, to zielona galaretka (agrestowa lub kiwi lub cytrynowa + zielony barwnik)

Ta warstwa ptasiego mleczka nie musi być taka jak podałam. Jeżeli ktoś ma przepis sprawdzony na inne ptasie mleczko to może go wykorzystać robiąc Shreka. Ja znam trzy różne przepisy na domowe ptasie mleczko i każde wychodzi fajnie.
Aby warstwa ptasiego mleczka była zielona dodaję barwnik zielony spożywczy. Jak nie mam zielonej galaretki w domu a nie chce mi się specjalnie wychodzić po nią do sklepu, to do cytrynowej galaretki dodaje barwnik zielony i też jest ładnie. Bo ciasto ma wyglądać ładnie.

Aby Shrek zastygł musi z 4-5 godzin stać w lodówce. Ale nejlepszy jest nastepnego dnia po zrobieniu. Dlatego ja robię zawsze wieczorem i rano już wcinam (emo

http://img833.imageshack.us/img833/6392/dsc04472ly.jpg


Na urodziny mojej siostrzenicy zrobiłam wersję Shreka ale w kolorach różowych – na soku z czarnej porzeczki, z galaretkami malinowymi i truskawkowymi, ptasie mleczko zabarwiłam różowym barwnikiem spożywczym - i było ciasto Hello Kitty dla dziewczynki. Proste a radości tak wiele.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 11 cze 2013, 14:18

mmmm ...teraz to dopiero slinka pociekla (clapping
ale zdemotywowalas Maryska (rofl

MarysiaM
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 160
Rejestracja: 09 mar 2013, 11:21

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: MarysiaM » 11 cze 2013, 14:23

ullrike pisze:mmmm ...teraz to dopiero slinka pociekla (clapping
ale zdemotywowalas Maryska (rofl
taką twardzielkę?! (giggle

Do dzieła! (rofl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”