Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 05 sie 2011, 16:38

Jolantast a co sie tobie stalo?
Zlamalas noge?
Kurcze to do kitu...nie trzeba sie bylo z wnukami po lasach wloczyc ,tylko jechac do jakiego spa czy innego sanatorium dla wlasnej a nie wnukow przyjemnosci.
Jakbys tam noge zlamala to przynajmniej na tancach >..:))
zawsze to fajniejsze okolicznosci no i zaraz jakis przystojny ratowniczy by sie trafil :P

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 05 sie 2011, 18:10

Andrzej Lepper nie zyje ,ale jaja

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/lider-sa ... omosc.html" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Quer » 05 sie 2011, 18:24

ullrike pisze:Jolantast a co sie tobie stalo?
Zlamalas noge?
Kurcze to do kitu...nie trzeba sie bylo z wnukami po lasach wloczyc ,tylko jechac do jakiego spa czy innego sanatorium dla wlasnej a nie wnukow przyjemnosci.
Jakbys tam noge zlamala to przynajmniej na tancach >..:))
zawsze to fajniejsze okolicznosci no i zaraz jakis przystojny ratowniczy by sie trafil :P
Nie mogę ... dobre hahah (giggle własnie siedzę w serwisie samochodowym i babka z zabiurka patrzy na mnie jak na głupka bo parsknelam jak kobyła.
Sabrina pisze:Andrzej Lepper nie zyje ,ale jaja

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/lider-sa ... omosc.html" onclick="window.open(this.href);return false;
ale numer, nie spodziewalabym się.. samobójstwo

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: jolantast3 » 05 sie 2011, 18:37

Tak Ullrike tak powinnam zrobić jak w tamtym roku ,jechać w pip ,co użyłam to moje .Nikt mi już tego nie
odbierze ,a wspomnienia pozostały fajne.Nabalowałam się że ho ho ,czego nie żałuję i ratownik też był młodszy.
A tak do rzeczy .W tamtym roku chłopaków chciałam zabrać na 10 dniowy wypoczynek do Borska na camping ,
biadolili że nie chcą bo brak neta ,więc w ciągu godz.się spakowałam nie pytając mena czy mogę ,zresztą gawno
by zrobił i wieczorem już byłam w pociągu.Miałam być tydzień,byłam 14 dni.W tym roku tak palnęłam że może
pojedziemy nad jezioro (ja swoją kase odkładam na lift) i ten najstarszy syn już cały hepi że nas zawiezie .Jak
miałam odmówić że nie wezmę jego dzieci a moje wnuki .Tak mnie te maluchy męczyły ,babcia graj w zbijaka
będziemy mieli cel do zbijania.Oni mieli radochę ,ja za to mam teraz kulasa w gipsie.Jakoś to przeżyję a na drugi
rok sobie odbiję dubeltowo,jak dożyję.Szlak mnie trafia ,siedzieć w domu i na jedną gębe patrzeć,chociaż
staram się nie gapić.Samo życie .Doszłam do wniosku że najlepiej urlop spędzać samemu i z dala od chaty
tak jak piszesz .Jak same jesteśmy na urlopie to człowiek wie czego chce.Tylko Ty się nie wybieraj tak jak ja.Chociaż
chyba jeszcze nie masz wnuków,ale to na przyszłość.Dziewczyny balujcie ,czas ucieka ,co użyjecie to Wasze.
(dance (beer (drink (yes)

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Kwiatuszek* » 05 sie 2011, 21:35

Jolanta my to wiemy i balujemy juz od 3 lat a to w Nałeczowie a to w Ciechocinku i co rok w Sopocie w czerwcu. Jak nas czytasz to wiesz.
Ale to w ogole to z Ciebie chyba fajna kobitka /pomijając wpadke z wnukami/. Ja tez zabrałam na urlop swojego 11 letniego wnuka ale nie załuję. Nie musiałam go pilnowac, balował do 23 i jeszcze sie wykłócał,że krotko. Ostatnie dwa wieczory ganiał po terenie hotelu z kolegami do 24. Ale tam było pieknie ciepło i bezpeicznie wiec nie musiałam sie martwic. Inne dzieci tez biegały a ludzie nie szli spac przed 24.
Ja tez jezdzę sama teraz jade na 3 tygodnie do Polanicy i mam nadzieje,że sie wybawię / chociaż bywa różnie, bo 4 baby przypadają na jednego faceta na tańcach/ (giggle (giggle (giggle (giggle (giggle (giggle wiec trzeba mieć szczęscie żeby trafic na dobrego tancerza. Facetom po prostu nie chce sie tańczyc i tyle.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: marena103 » 05 sie 2011, 23:03

balujcie szalejcie czyli tancz i szalej nie pytaj co dalej
zycze wam z calego serca
dzieki za pomysly salatkowe cos tam wykombinuje na wszelki wypadek kupilam oliwki i zielolne i czarne salate lodowa ogorki i pomidory ,pomidorki koktajlowe, a maliny urwe prosto z krzaka jakby co, wiec napewno cos wymysle jak bedzie dobre w poniedzialek wrzuce przepis, ciasto juz upieklam zamiast sliwek dalam brzoskwinie z syropu i troche malin i poziomek, - ale pachnie oj oj w poniedzialek powiem czy bylo dobre zapowaida sie weekend grzeszkow (drink caluski dziewczynki i do poniedzialku

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Quer » 05 sie 2011, 23:18

Dwa lata temu byłam chyba w Ustroniu, słuzbowo i było tam takie towarzystwo chyba sanatoryjne +/-70 latki. Bylismy w szoku jak się bawili. Normalnie lwy parkietu (giggle , młodzi siedzieli a oni imprezę rozkrecali. Śmialismy się że kregosłupy cwiczą. Potem jak ktos załatwial rodzicom wczasy utarło się takie powiedzonko że wysyla starszych na "ćwiczenie kregosłupa" Wiec zdaje się być że ostre balangi chyba jeszcze przeda Wami ;).

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: jolantast3 » 06 sie 2011, 11:45

Tak Kwiatuszku lubię balować ,tańczyć przede wszystkim,chociaż nie tylko.3/4 życia przesiedziałam w domu.
Mój men nie pozwolił mi pracować bo kto się będzie opiekował synem.Jak syn miał 15 lat to dorobił jeszcze
2 dzieci,także zostałam uziemniona na całego.2,5 roku temu podjęłam prace i jestem już niezależna ,mam na
fryzjera i inne wydatki,dzieci też coraz starsze.Jeszcze trochę i będzie chyba finito.Zresztą wiatropylna nie jestem
i obowiązek wychowywania spada na dwoje rodziców.Do sanatorium się nie załapałam bo lek.wypisała żle
wniosek, na turnus rehabilitacyjny ,brak funduszy ale myślę że jeszcze wszystko prze de mną.Najpierw muszę
zrobić sobie lift .Jak czytam Was to czasami serce ściska ,oj jak by się chciało pobalować,jeszcze troszeczkę.
Kwiatuszku ja też nie żałuję że byłam z tymi wnukami,bardzo ich kocham,a że gire złamałam ,trudno czasu
nie cofnę ,ale obowiązek był.Dzieci mają 7 i 5 lat do tego moje ,12 dni padało więc trzeba było jakoś im zapełnić
ten czas żeby dobrze wspominali z babcią wakacje.Jak przyjechałam z tym gipsem na działkę ,kazali siedzieć na
podeście od altany i bronić bramki,że oni będą strzelać gole .Takie te moje wnuki są.Na drugi rok najpierw
pomyślę o sobie ,jak będę zdrowa,pojadę do Orawicy na ciepłe wody i oczywiście pobaluje w Ustroniu i okolicach.
Tam mam rodz.i znajomych.Właśnie do sanatorium chciałam jechać do Ustronia.Jak by było mało facetów do
tańców w sanatorium to właśnie od czego są znajomi ,a miałam i mam zamiar jeszcze trochę pobalować za te
lata stracone.Ale się rozpisałam ,dupe Wam zawracam.Kwiatuszku tańcz ile się da ,to poprawia humor .
Ja po tamtorocznym urlopie byłam taka lekka bo wybawiłam się na całego,oj jest co wspominać.
Marena napisała tańcz i szalej ,nie pytaj co dalej i tego się trzymaj

Quer tak to najlepsze ćwiczenia ,jak chodzisz na rehabilitację ,one nic nie pomagają ,bynajmniej mnie.
a sanatorium przyjemne z pożytecznym,jeszcze nie byłam ale mam kol.które były i są zadowolone.

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: wiosna w duszy » 06 sie 2011, 12:32

Bawcie się i szalejcie Dziewczyny, serdecznie Wam tego życzę (sun Ja mam na razie remont, więc przyjemności muszą poczekać...

martam46
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 241
Rejestracja: 28 lut 2010, 16:32

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: martam46 » 07 sie 2011, 10:57

Oj ja tez uwielbiam tanczyc.Swego czsu jezdzilam na konferencje z pracy i zawsze po tym najbardziej bolaly mnie nogi bo oczywiscie byly wieczorne imprezy.Teraz w zwiazku z kryzysem takich imprez jest coraz mniej ale na szczescie po 2 latach przerwy mam taka konferencje we wrzesniu.Mam nadzieje pobalowac (clapping Moj maz nie bardzo lubi takie dasowanie wiec nie chodzimy na tego typu imprezy.Najwyzej Sylwek czy obecnie jakies 50-tki.Zdziwilam sie jak na ostatnie bylismy chyba nielicznymi ,ktorzy balowali.A ja na 12cm obcasach( no bo przeciez malo co bede tanczyla,a tu zdziwko malzonek sie rozkrecil (whew Ale dalam rade.A tak wogole to ludzie nie potrafia sie bawic,mlodzi to tylko siedza i pija a ze starszymi to tez roznie bywa.Nie wiem czy boja sie zon ,czy obcych kobit bo kazdy raczej bawi sie w swoim gronie.Dlatego lubie jak sa dyskotekowe nagrania bo wtedy panie wywijaja na parkiecie a panowie siedza igadaja jak zwykle o interesach.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”