misialeczek24 pisze:
a jesli ona chce byc zazdrosna to juz ja sie postaram by padla z wrazenia i miala wkoncu o co,bo skoro wszyscy juz wiedza o mojej operacji,to nie bede dluzej ukrywac moich piersi od nastepnego tygodnia zobacza nowa mnie !wszystkie bluzeczki ktore eksponuja moj biust ida w ruch!!!!!niech jej galy wyjda!!!!i zobaczymy kto tu wyglada jak chodzaca smierc!!!
Miska ja od chwili op ....mialam kilka sytuacji....szkoda nawet mowic,a od wlansie roku mam takie przeboje z jedna malolata....od mojego Lubego brata dziewczyna....ze musialam sie stoczyc w ostatni weekend na poziom -dla mnie dno...i powiedziec bardzo brzydkim slowami zeby sie ode mnie o....przez kilka miesiecy bylam mila,staralam si enie ruszac gowna bo smierdzi,ale wierzcie mi nieraz nie da sie....bo dla takiego dna(jestem juz najgorszego zdania o niej i o jego bracie,ktory jest przez ta ochydna malolate nakrecany....bo wzial sobie jak to powiedzial mi i mojemu Lubemu brzydka zeby go nie zdradzila....szkoda ze nie wiedzial ze bedzie tak zakompleksiona ,nic nie bedzie umiala,zero szkoly,zero jakich kolwiek perspektyw,zero chociaz jakiejs milej cechy....a ja ja jeszcze przed wszystkim bronilam...ze mloda...a ona wstaje by sie polozyc ....tipsy sobie przedluzyc i posiedziec przy komputerze,nie ma zawodu,nie ma charakteru....wierzcie naprawde ja bardzo rzadko sie o kims wypowiadam,ale ten przypadek jest tak ekstremalny......mam duzo znajomych kobiet i nie wszystkie tryskaja cud uroda,ale staraja sie o siebie dbac.....i nadrabiaja super charakterem,wspanialym sposobem bycia itd....a tu wierzcie mi dno!!!!)....i ja znosilam kilka miesiecy jej zazdrosc wczesniej moze nie tak jawna....ale teraz to przeszla sama siebie tydzien temu..... Powiem tylko tyle musialam zejsc na jej poziom i odezwac sie do niej w jej stylu by doszlo do tej pustej glowki.... mialam wybor dawac sobei wlazic nadal na glowe 14 lat mlodszej zazdrosnej gowniarze albo cos z tym zrobic,chodz probowalam wczesniej innymi sposobami... Czuje sie z tym zel,bo na codzien nie uzywam brzydkich slow,ale przy 30stu osobach mialam juz dosc gdzie jawnie na mne skoczyla.... nagle i jej ukochany(kiedys byl fajnym normalnym gosciem z super charakterem a teraz..... szkoda mowic).... uslyszeli ode mnie raz a konkretnie ze mam dosc czepiania sie mnei i nie pozwole wiecej by mnie jakas zakompleksiona malolata ciagle atakowala ,robila zla opinie i rozbijala towarzystwo 30-40latkow a weszla rok temu w nie i stwarza bardzo niemila atmosfere....a do niego,ze jezeli oswiadczyl przy kilku osobach ze specjalnie wybral sobie brzydka babe....to niech jej teraz moze jednak nazbiera troszke kasy na jakas op....bo mam dosc znoszenia jej zazdrosci i udawania ze wszystko jest ok! nie mowie jaka blada sie zrobila....jak to uslyszala....

i ze sie cholernei zmienil i jak kiedys kazdej kobiecie zyczylabym takiego faceta dzis mam do niego obrzydzenie,ze sie zaniedbal i zmienil na gorsze! wiecie tu dlugo by opowiadac moje perypetie z ta malolata....ale wierzcie mi ze ja naprawde bylam mila i staralam sie byc ponad to,ale nie moglam sobie pozwolic na to by ktos mnie atakowal i opluwal przy 30stu osobach.... gdzie traktowali mnie kilka miesiecy w towarzystwie jak powietrze...ale swoje mi dopinali....musialam zejsc na poziom tak niski,ze ....ach szkoda mowic,ale ciesze sie z jedenj strony,ze mnei zaatakowali przy ludziach,ze z siebie zrobili cyrk... Wiecie co ona kiedys wymyslila??? Spedzalismy razem swieta....ktore musialam niestety sama urzadzac,bo ona nawet mi w niczym nie pomogla bo ona nic nie umie....to dla niej zawsze jest usprawiedliwienie.... na tych swietach moj Luby do swojego brata przy stole....widzisz ze z pieknej Miski mozna sie najesc! A Ania jest tego super przykladem,wiec sie zastanow ...piekna kobieta moze miec urode,poukladane w glowie,charakter....super gotowac,dziergac na drutach ,serwteki na szydelku,miec swoje zainteresowania,pracowac i jeszcze potrafic tak kochac....

to byly cudne slowa....gdzie wywnioskoalam ze musiala byc jakas powazniejsza rozmowa miedzy nimi....ale od tego momentu dla mnie pogorszylo sie jeszcze bardziej....
Zostalam na drugi dzien oskarzona o to ze chcialam sie jego bratu .....pokazac naga....Boze az mi niedobrze na sama mysl....co chore umysly moga wymyslic z zazdrosci ,zawisci.... tak namieszali oboje,ze wierzcie mi moj Luby w pierwszej chwili wlasnie im uwierzyl....
Ale niewazne....nie ma tego zlego co by na dobre nam nie wyszlo....zazwyczaj w zyciu jest tak,ze jesli mieczem wojujemy ...sami giniemy od niego.... i mysle ze w ich przypadku wlasnei nadeszla taka chwila.... tylko mi zle z tym z jednej strony,ze musialam takim slowami sie odezwac.....ale teraz pokazalam ze koniec z tym co oni wyprawiajaa! Rok znoszenia dziwnych sytuacji to dla mnie i tak za duzo....nie badzie mile dziewczyny dla kogos kto was jawnie nie lubi,atakuje....ja taka bylam bo myslalam ze trzeba pokazac klase....ale wierzcie sa sytuacje w zyciu gdzie klase trzeby schowac do kieszeni i chodz na chwile stac sie kims kim nie jestemsy na codzien....Miska dobrze ze zareagowalas.... Ja tez mialam rozne ataki...moje piersi to moja sprawa....nikt mi sie na cycki nie zrzucal pod kosciolem zeby mi teraz to wypominac.... zrobilam je dla siebie i co najsmieszniejsze teraz mniej chodze w dekoldach....a bardziej i tak widze zazdrosc kobiet....a zamiast zadroscic powinny zrobic cos ze soba skoro sa tak zakompleksione. Kazdy sadzi wedlug siebie....nie mowie ze ja nigdy nie zazdroscilam jakiejs kobiecie,ale u mnei bardziej moze byla to mysl ....ktora pojawila sie i nagle znikala nie umiem zazdroscic ,pielegnowac zawisci w sobie,szybko wybaczam....ale zawsze sadzilam i tak bylam wychowana,ze zazdrosc jest objawem niedowartosciowania swojej osoby,niepewnosci....ale wiecie co...sa pewne granice....ja osobiscie pod wpywem,ze widzialam kiedys fajna babeczke z pieknym np biustem...nie okazalabym nigdy tego po sobie!!!! Na tym wlasnie polega DOJRZALOSC EMOCJONALNA!!!!!!!