Post
autor: nowka » 01 maja 2007, 23:07
Violu, poniekad wiem co czujesz, tak sie sklada, ze ta potworna choroba dotknela moja rodzine. W maju ubieglego roku rozpoznano raka u mojego brata, a w czerwcu u taty. Niestety moj tata przegral walke o zycie, w listopadzie odszedl od nas. Brat jest w trakcie terapii i bardzo gleboko wierze, ze mu sie uda. Cierpialam i cierpie ciagle po stracie taty, ktory byl wyjatkowym czlowiekiem i chyba jedynym na swiecie, ktory kochal mnie tak bezwarunkowo, od ktorego nigdy nie uslyszalam zlego slowa, ktory akceptowal mnie zawsze, cokolwiek zrobilam i byl ze mnie dumny. Widze jednak jak bardzo cierpi moja mama, jej lzy sa inne od moich. Dlatego Violu w pierwszym zdaniu napisalam, ze poniekad wiem co czujesz. Bardzo Ci wspolczuje. Moze to zabrzmi populistycznie, ale bede sie modlic o sile dla Ciebie na te najtrudniejsze dni.
13.05.2006 nosek prof Jethon, 22.01.2010 325 hp mentor okragle - sa super