jak znaleźć wymarzoną pracę??

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 14 lut 2006, 16:18

Lady_80 pisze:
savanna pisze: Mylisz pojecia-ukonczenie studiow nie jest gwarantem tego ,ze ktos bedzie przedsiebiorczy,pracowity,rezolutny,asertywny,konsekwentny,etc
Zajęcia w jakis bralam udzial wymagały duuzej kreatywności / mysle, że duzo innych tez/ sama nauka podrecznikow nie pomogla. W szkole nauczylam sie pracowitości i konsekwencji!! Miałam duży kontakt z różnymi osobami gdy prowadzilam badania - od byłych narkomanów, prostytutek po ludzi którym bliscy umierali w hospicjum na nieuleczalne choroby. Dużo się nauczyłam i zmienilam podejscie do świata, życia !

Gdybym wybarała szkołe w ktora "odbębnia " wykłady nic bym nie wyniosła! Więc nie opowiadaj bajek., że nie liczy się uczelnia, kadra itp. Tylko praktyka! Bo nikt nie przyjmie np. lekarza bez wiedzy teoretycznej!! TYlko, że tych info. jest tak dużo, że nie ma czasu na praktyki i otym mowie!! Wymagają doświadczenia a nie pozwalają go zdobyć!
Uderz w stol a nozyce sie odezwa.Sa studia i studia-oczywista jest teoria w zawodach zwiazanych z medycyna czy prawem ale np marketing caly czas pracuje ,zmieniaja sie pojecia,to samo dzieje sie w swiecie komputerow,internetu.I jesli z taka wyswiechtana wiedza pojdziesz szukac pracy to nikt normalny nie bedzie "dopalcal" do interesu
A co do doswiadczenia-pracowalam od malego tj majac 13 lat,studia tez potrafilam pogodzic z praca.Wiem ,ze duzo ludzi tak robi wiec chyba da sie zyc na takich obrotach
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 14 lut 2006, 16:22

ale to nadal nie swiadczy o tym, ze studia sa do niczego.. w koncu sama tez sie na nie zdecydowalas

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 14 lut 2006, 16:26

Tak.Tyle ,ze ja uwazam,ze troche to w zyciu jest wszysto niepokolei.Konczysz studia,pracujesz w innym zawodzie,odkrywasz pasje..Niewielu ludzi pracuje wlasnie w tym zawodzie,w kotrycm studia ukonczyli i robia to jeszcze z full satysfakcja.Niestety :cry:
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 14 lut 2006, 16:30

Najczesciej tez robiac co lubisz jestes w tym dobra... bo to rownoczesnie... hmmm jakby hobby :wink:
choc po sobie widze, ze mozna tez polubic swoj zawod... nawet jesli nie byl tym "wymarzonym".

Lady_80:
niestety sytuacja na rynku pracy jest ciezka i chyba nie pozostaje nic innego jak wysylac podanie za podaniem w nadziei, ze cos sie znajdzie. Moja kolezanka odmowami wytapetowala pokoj

Awatar użytkownika
kita
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 107
Rejestracja: 20 paź 2005, 17:05
Kontakt:

Post autor: kita » 14 lut 2006, 16:52

Zgadzam sie z Savanna niestety w kwestii znalezienia pracy w Dublinie - trzeba miec duzo samozaparcia, ciagle szukac, byc twardym i nie dac sie zniszczyc, po prostu wlaczyc o swoje i nie osiadac na laurach ani nie tchorzyc... Tak na prawde ich nie interesuje skad masz dyplom, te uczelnie kt w Polsce sa znane nawet SGH, UW, UJ im nie imponuja, maja takie same znaczenie jak jakas uczelnia X z Rumunii, niestety liczy sie doswiadczenie i przede wszytskim to pierwsze wrazenie no i jezyk...
Jednakze nie czuje sie tu dobrze to po prostu nie jest kraj ani miejsce dla mnie, ale na zarabianie kasy dobre jest :lol: ...
Jesli chodzi o mnie to pracuje nie w zawodzie do kt sie przygotowywalam ale w spokrewnionym (ta sama branza ale specjalizacja inna), zarabiam dobra kase ale ona nie daje mi zadnej satysfakcji... wiec nadal szukam i nadal sie ksztalce i robie to co mi przynosi minimalna satysfakcje i zadowolenie... ale nadal nie jestem pewna czego chce od zycia... wiem tylko co lubie a to jest za malo dla mnie, bo z tego wyzyc sie nie da...
W Polsce szukalam pracy w zawodzie rok czasu pracujac gdziekolwiek w miedzyczasie zeby miec za co zaplacic rachunki, non stop odkladalam na wyjazd i start za granica (o dopiero byla jazda- ostre zaciskanie pasa)... Wiec macie racje dziewczyny ze jest beznadzieja wiec musicie robic wszytsko zeby sie z niej wyrwac, nie biadolic ale robic..Wyjedzcie i tyle...
W Polsce jest wlasnie taka beznadzieja- to moje doswiadzcenie- nie masz znajomych nie wejdziesz nigdzie... przed wyjazdem zaproponowano mi prace w jednej z zagranicznych firm (po roku ciezkiego szukania i pracowania za marne grosze) - odmowilam bo na podrzednym stanowisku, ale najwazniejsze bylo, ze wyjezdzalam za granice za tydzien no i nie moglam siebie wyobrazic zyjaca w Polsce to tez nie jest kraj dla mnie.. wiec wyfrunelam... i niczego nie zaluje bo to byla njasluszniejsza decyzj w moim zyciu 8)
Dublin pozyje jeszcze jakis czas z tej kasy kt UE ciagle w niego pakuje zreszta jak w cala Irlandie ale jak korek zakreca to sie skonczy bo tu jest jedna wielka wiocha i nadal nic nie maja do zaoferowania, Wa-wa w porownaniu do tego zadupia to metropolia, w kt niesteyt w odroznieniu do Dublina jest kupa bezrobotnych i frustratow ... Bede tu dopoki bedzie sie moglo jeszcze cos z tego kraju wydoic i spadam... no ale moze byc tez inaczej moze wreszcie znajde i zaczne robic to co mi przynosi satysfakcje wiec czas pokaze..
A Irlandczycy sa bardzo rozni, ale ja sie spotyam w wiekszosci z pozytywnym przyjeciem no i pomoca taka jakiej nie dostalam nigdy w Polsce, tylko ta cholerna pogoda mnie dobija :evil:

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 14 lut 2006, 17:18

Dzieki za glos z ludu :lol: O tym wlasnie mowie.Boze ja uwielbiam np Niemcy i kocham Doline Renu pracowalam tam,wypoczywalam i chce tam wrocic.W Niemczech trzeba meic jednak obywatelstwo a ja nie mam zamiaru wychodzic za Niemca.
Co do Wa-wy-nie lubie tego miasta i tyle-zreszta pochodze z zachodniej Polski wiec troche sie ona rozni od wschodniej (kazdy wie o co cammon).My dzieci zachodniej granicy wychowalismy sie na Love Parade (do dzis pamietam ta z 2001 z Westbamem i dr Motte) oraz na Aldikach i buszowaniem w Berlinie za ciuchami,ktorych brak bylo w Polsce w tym czasie.
Jestem bezstronna jesli chodzi o historie (uczylam sie w niemieckim gimnazjum) ani tez nie mam zamiaru nikomu wchodzic w d,,,jak to mowia.Gwarantem zycia bez stresu w jakim kolwiek panstwie jest dla mnie pieniadz-najlepiej w postaci euro-bo uniwesalny lub karta Visa.Czuje sie obywatelka swiata i nie mam swojego jednego miejsca na ziemi.Tak jak kiedys powiedzialam w Polsce zawsze bede miec dom rodzinny a jest tak duzo miejsca wiec z Polska bede zawsze zwiazana.Poza tym chce rozprzestrzenic moja firme/dzialalnosc/ w wielu krajach jak zaraze :lol: :lol: A temat byl przeciez o pracy

Trzeba szukac,trzeba pytac,trzeba miec studia,umiejetnosci i...... szczescie...i jasno nakreslony cel....
Bo np Gates mial go b.duzo a zaczynal od ulotek :wink:
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 14 lut 2006, 17:18

kita:
ostro pojechalas ale zgadzam sie z toba :wink:

savanna:
w Niemczech nie trzeba miec obywatelstwa. Musisz znalezc firme, ktora "uprze" sie na zatrudnienie Ciebie i przekona urzad pracy, ze Niemiec nie wykona tej pracy tak dobrze jak ty. Po roku (choc nie jestem na 100% pewna czy nie po 2 latach) legalnej pracy i placenia socjalu i podatkow masz jako Polka prawo do nieograniczonego pobytu i pracy.

Awatar użytkownika
kita
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 107
Rejestracja: 20 paź 2005, 17:05
Kontakt:

Post autor: kita » 14 lut 2006, 17:53

Kurcze wlasnie u mnie z tym jasno nakreslonym celem to problem i dlatego poruszam sie przez zycie strasznie chaotycznie... wiem co chce robic w tym roku i co w nastepnym ale za 5 lat juz nie bardzo :roll: , zmieniam plany jak w kalejdoskopie ale jak na cos sie decyduje to to robie do konca a potem nastepny plan i realizacja i tak w kolko ale nie mam np. zawodu swoich marzen, nie cierpie byc zwiazana z jakas firma na dluzej a na pewno nie na cale zycie moze to nie jest normalne???
Robilam juz wszytsko: testy w firmie, psycholog , non stop jakas robota dodatkowa zeby sie gdzies na innym polu sprawdzic i nic mi to nie dalo bo nadal nie wiem...jak juz mysle, ze wiem to jak zaczynam sie wdrazac to sie okazuje ze to nie to (robie to bardzo dobrze i sie przykladam ale mija mi zapal i mnie to przestaje krecic i staje sie dla mnie glupie i bez wyrazu) i tak non stop... kurcze cos jest gdzies nie tak albo mam pecha :roll:
Co mam robic? Sama juz nie wiem... a taka praca dla kasy jest beznadziejna po dluzszym czasie bo nie masz ochoty na rozwoj w danym kierunku na kt poswiecasz kupe swojego czasu... no ale lepsze to o wiele niz bezrobocie... :roll: Niektorzy juz rodza sie wiedzac kim chca byc, zazdroszcze...

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 14 lut 2006, 17:59

Kita ja nie wiem :lol: :lol: Wiem jedno uwielbiam tanczyc i huczec muza w samochodzie niczym mlody dresiak :lol: Aha i jezdzic szybko autem.Waha mi sie to upodobanie juz od kilku ladnych lat... :lol: :lol: I co ?Jaka prace proponujesz?Nic tylko ciezko sie teraz zaharowywac zeby pozniej lac do baku 4.2 quattro:twisted: I jechac,jechac.Najsmieszniejsze jest to,ze w pracy nakladasz gajer,maske i jest gi-a w domu placze,ze jestem nieszczesliwa :cry: bo nie zyje w zgodzie ze soba
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Awatar użytkownika
agatha_s
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 851
Rejestracja: 01 cze 2005, 08:54
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: agatha_s » 14 lut 2006, 19:14

savanna pisze: Trzeba szukac,trzeba pytac,trzeba miec studia,umiejetnosci i...... szczescie...i jasno nakreslony cel....
Bo np Gates mial go b.duzo a zaczynal od ulotek :wink:
Zgadzam się w stu procentach, ja na piątym roku szukałam jakiejkolwiek pracy i szczerze mówiąc poniosłam porażkę. Później zostałam na uczelni i chciałam pisać doktorat, ale to chyba nie do końca leżało w mojej naturze. W końcu pewna firma wyjątkowo mnie wkurzyła, gdy odmówili mi zatrudnienia. Powiedziałam sobie wtedy stojąc przed tym głupim budynkiem "ja wam jeszcze pokaże" i tak będę tam jeszcze pracować.

Spędziłam wiele godzin w internecie, wyselekcjonowałam grupę firm które mi się podobały, ustaliłam zasady aplikacji i osoby decyzyjne w firmach (ale nie z działu HR, ale naprawdę decyzyjne) opracowałam szczególowo oferty do każdej. Zadbałam o każdy szczegół.

Wysłałam wtedy 20 ofert dostałam jedną propozycję pracy. Co śmieszniejsze wylądowałam w tym samym budynku, w którym znajdowała się firma, która mi pierwotnie odmówiła.

Teraz doskonale wiem, że studia się nie liczą, zupełnie nie przygotowują nas do pracy. Gdy wchodzimy do biura jesteśmy całkowicie zieloni. Jednak pamiętam swóją frustrację, kiedy czytałam wymogi w ogłoszeniach - wszędzie wymagali doświadczenia. A kto da mi szansę ???

No ale się udało, kosztowało mnie to wiele wysiłku i nerwów, no ale w poszukiwaniu pracy grunt to wytrwałość, właściwy system no i przedewszystkim odrobina szczęścia :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”