Witam w klubie "pięknych" nosów od Szczytajurandzik pisze:
Szczyt mnie tak urządził. Mam nos za mały, za krótki i lukowaty. Obojętnie jaka ilość kwasu - przynosi poprawę. Wypełnianie kwasem nosa to dość popularna praktyka, Nie wiem dlaczego ktoś ci to odradzal?
Chyba ty tez nie polecisz tej metody skoro nie jestes zadowolona po podaniu kwasu:)
U mnie zdaniem niemal wszystkich lekarzy podanie kwasu w bok nosa w okolice skrzydelka moze spowodowac jeszcze gorsze zapadnięcie się skrzydełek także kwas tylko na grzbiet.
Co do grzbietu wg Dr -ów trudno by było kwasem grzbiet zbudować na nowo ponieważ mój nos wymaga poszerzenia a nie tylko podniesienia grzbetu, propozycja Dr Zoń 2 ml wypełniacza bardzo twardego typu voluma ale tez mnie nie namawiał do tego powiedział że trudno w moim przypadku przewidzieć efekt a podanie kwasu na grzbiet tylko go podniesie czyli będzie wysoki a wąski :/ Powiedział, ze w moim przypadku najlepsza jest OPERACJA ale że on się nie podejmie operacji moja tkanką bo boi się że jej nie starczy i musiałby brać chrzęść z żebra, więc zaproponowal uzupełnienie ubytków syntetycznymi implantami, niby jakaś nowość jeszcze w fazie wstępnej ale mnie żaden plastik na nos nie interesuje więc nawet nie wiem co to dokładnie.
I też cena podawania co jakiś czas 1,5 -2 ml kwasu typu voluma to będzie coś koło 3 tysięcy złotych nie ma dla mnie sensu, tak się bawić w to...
Trudo kłaśc kwas na to co zostało z mojego nosa tj przegroda plus luźna skóra.
Metoda kwasowa polecana przez lekarzy , poczytaj opinie pacjentów którzy nie są zadowoleni, dobry efekt na krótko....zaczynają się akcję jak kwas schodzi, nos staje się nierówny itd. Są opinie tu na forum








