TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: ullrike » 22 lip 2011, 12:15

A jak wy to udo mierzycie?
tuz przy tylku jest grubsze niz w polowie ,wiec w ktorym to miejscu te 54 cm??

Ja ostatnio mam tempo chudniecia niech to diabli swisna. ..po 10 dkg.
sroda 62,5 czwartek 62,4 dzis piatek 62,3
no fakt ze wczoraj kolezanka przyniosla ciasta od tesciowej ,wiec jeden porzadny kawal tortu i jeszcze drugi taki sam sernika.ale wczesniej zjadlam dwa slodkie nalesniki z serem z biedronki.
Patrze na metke a sam taki nalesniczek 225 kal no wiec pol mojego dziennego zapotrzebowania to te nalesniki,
Ale koncze jedzenie o godzinie 14-15 i pozniej juz tylko woda ,Po cwiczeniach jesc nie mam ochoty i juz tak trzymam .gorzej moze bedzie w weekend kiedy posiedze w domu a na cwiczenia nie pojde .No ale moze sie uda jak sobie zakoduje ze po 15 mam nie jesc:)

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: babina7 » 22 lip 2011, 12:39

gdzie kupujesz te parówki sojowe?Szukałam na zdrowej żywności ale były tylko kotlety {też dobre, ale więcej babrania}. Czy one sa w lodówkach?
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 22 lip 2011, 13:11

Parówki soyowe,pasztet soyowy i mleko soyowe [czekoladowi i waniliowe] kupuje w supermarkecie Cold,ale on jest tylko chyba w Bochni. Parówki i te inne w/w rzeczy leża w lodówkach,tam gdzie mleko,sery....
Babina te prdukty są tej firmy i zobacz gdzie mozna je kupić..
http://www.polsoja.com.pl/index.php/Woj ... bucja.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Desery soyowe,mleko soyowe [przepyszne!!] tej firmy:
http://wolewygodniej.pl/ld.php/system/w ... 12&sW=2946" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

martam46
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 241
Rejestracja: 28 lut 2010, 16:32

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: martam46 » 22 lip 2011, 13:52

Dlatego ja nie mierzę się i nie ważę,bo można wpaść w depresję.Cwiczymy,ograniczamy jedzenie a tu prawie zero wyników.Ja określam swoje rezultaty jak ubieram jakieś ciuchy,luźne czy nie?Wczoraj podjadłam serów z miodem i owocową tartę a dzisiaj ograniczam się z jedzeniem.Jak zgrzeszymy raz na jakis czas to nic się nie stanie.Gorzej jak to wejdzie nam w nawyk.Najczęściej to robie tak,że w tygodniu zwracam uwagę na to co jem a w weekend pozwolę sobie na małe co nieco.Dobrze mi też robią spacery w górach.Wychodzimy z mężem i psem na 1,5-2 godziny i wędrujemy po wiślańskich stokach.I nawet jak później wrąbię jakąś kromę z wędliną to nadal mam "luźne gatki" (giggle

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: marena103 » 22 lip 2011, 14:33

urlike to mierzy sie zawsze tam gdzie najgrubiej uda przy tylku nie w pachwinie
tylek razem z udami jako biodra w moim przypadku bo w normalnych biodrach mam mniej
powiedz mi z czym ten kabaczek robisz wczoraj zakupilam kabaczek pomidory suszone w oleju i ser president bo ja tak ostroznie z plesniowymi i co jeszcze do tego bo nie pamietam a mam taka ochote na takie dobre zarelko
bo ta druga salatka to byly winogrona biale ser i orzechy ..?tak

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: ullrike » 22 lip 2011, 14:39

heh pomieszalas wszytsko Marena
jedna salatka to wlasnie ser plesniowy,winogrona ciemne,orzechy wloskie i zielona pietrucha to wsio.
A na patelni cukinia,pomidory,ser jakis typu cammembert czy brie ..nie plesniowy .i zwykle swieze pomidory komponowac mozna co sie chce oliwki czy inne cuda typu pesto i przyprawy tez jakie tam ci pod reke wpadna,
Tylko ze dieetyczne zarcie to to nie jest ,kalorii od cholery!

No to zmierze swoje udzicho bo chyba i mierzylam ale nie pamietam ile bylo.
Biceps tez zmierze czyli tak w polowie nad lokciem.

Martam ja uwielbiam sie wazyc ,bez wazenia dostalabym depresji z niewiedzy,humor psuje mi sie jak nie wiem ile ile waze :)
Pomiary spadajacymi portkami sa zludne na to w ogole nie patrze

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 22 lip 2011, 19:31

Dzisiaj dalam czadu na silce (yes) i jestem z siebie zadowolona.
Byla dzis powtórka z Rozmowy w Toku o babeczkach co ćwiczą,wiec trenerka włączyla glosniej tv a wyłączyła muzykę.
Jakas laska która katuje sie ekstremalnie treningami powiedziala,ze pare dni przed zawodami piej UWAG...14 litrów wody codziennie,a na 24 godziny przed zawodami nie pije juz nic.Organizm mysli ze dalej bedzie dostawłam tak duzo picia,powoduje częste sikanie i odwadnianie prawie do zera,a w tedy uwydatniaja sie miesnie. Czysty debilizm jak dla mnie ale ja nie o tym chciałam. Kiedys jakas dietetyczka powiedziała cos podobnego na temat jedzenia.
Jak jemy do bólu przez dwa dni,to na trzeci dzień organizm pracuje na wysokich obrotach bo wie ze dostanie duzo papu,a tu lipa,bo w trzeci dzień prawie mamy nic nie jesc,a tłuszcz sie spala (yes)
Wiec jak caly czas jemy mało,to metabolizm sie sie spowalnia i potem jak zaczynamy jesc wiecej czyli normalnie powstaje efekt jo-jo. Wato wiec czasem przez dwa dni dożreć na maksa (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: babina7 » 22 lip 2011, 19:40

(smirk albo raz w tygodniu nic nie jeść....Podobno Sisi tak robiła. W muzeum są jej suknie. Kurcze moje udo by się nie zmieściło w jej talie (pleure
zadowolona

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: muflon2121 » 22 lip 2011, 21:11

Jakbyś ubrała w gorset to by sie zmieściło :-)
Ja to jak Martam46 - określam na "luźne gacie" a nie na wagę. I jest OK. Jak pojeżdżę ze trzy godziny na rowerze (prawdziwym rowerze nad Wislą a nie w upoconym pomieszczeniu), to tez moge zjeśc trochę więcej.
I też w tygodniu się pilnuję albo raczej nie mam czasu na podjadanie) a w łikend sobie pozwalam na więcej. Ale bez gotowanego jedzenia nie wyobrażam sobie dnia. Nie mówie obiad wielki, ale jakieś warzywa z patelni, spaghetti z pesto albo ziołami .

joanna peers
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 252
Rejestracja: 14 kwie 2010, 15:24

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: joanna peers » 23 lip 2011, 15:18

Muflonku ja to nie bardzo wiem po co Ty sie odchudzasz przeciez jestes cieniutka (envy

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”