ale wiecie co...ja radzilabym wsadzic takiemu TO miedzy deski i poskakac..wtedy juz by go zadna nie chciala...a dla tary alexa jakby mu nie brykal to bylaby najgorsza kara:twisted:
Dodano po 8 minutach:
Michitka pisze:Facet lubi odmienność, odbić się od codzienności, a jeżeli wie że czeka na niego żona to może sobie pozwolić na jeszcze jedną kobietę. Kochankę chyba się lepiej traktuje niż żoną, kochankę można poprosić o takie rzeczy o jakie żony by nie poprosił, ale tez z kochanki nigdy by swojej żony nie zrobił. Kochanka a zona to zupełnia jak ognień i woda
wiesz Michitka..tu w jednym masz racje...ale nasze zycie nie bylo jakies..nudne...chodzlismy na imprezy rzadko bo rzadko ale byly czasem wypad do kona...sex...chyba mu bylo niezle ..co najmiej 2 razy na dzien...oboje wielkie teperamenty i dobralismy sie pod tym wzgledem...ale..no wlasnie..to potem wyszlo...ze on jest erotmanem i sexocholikiem ogrmnm...no i ze nie nadaje sie do zycia w rodzinie...wazniejsze bylo podrywanie lasek na necie niz zajecie sie synem...jak sie rozstalismy i jeszcze utrzymywalismy kontakt to kiedys jak poprosilam go o popilnowanie malego (po swietach) to wazniejsze bylo przegladniecie mojego kompa z kim nie daj boze ja sie spotykam...skonczylo sie na tym ze alex wyladowal w szpitalu bo tatus tak zajety byl ze maly pochlonal bombke z choinki..a siedzial z nim 3 godz..i zamist bawic sie z synkiem ..grzebal mi po kompie...
i jak sam mi powidzial..jest egoista i chce sie wybawic i wyszalec...najbardziej mnie wlasnie to zabolalo...co ja maialam powiedziec synkowi...tatus na imprezy co 2 dzien cie zamienil???bo woli piwo wypic od zabawy z toba???
..wiecie..nawet go nie nienawidze...jest mi obojetny...
wiem ze to sie odbije na nim...ma 34 lata..ale bedzie coraz starszy..kolejne laski co pol roku odchodza od niego..w trakcie odkad my sie poznalismy (lacznie ze zdradami i wyprowadzeniem sie) mial juz 3 teraz poznal 4...ja mam 1:)...co pol roku nowa ciocia..tego alexowi tez chce oszczedzic....tak zyc sie nie da....w koncu straci swoj urok...i zostanie sam....a wtedy jak sobie przypomni o synku mam nadzieje ze alex ladnie sie tatusiowi odwdzieczy..
Dodano po 3 minutach:
acha..nie mowie o nim nic...nic obrego i nic zlego...ale wiedzac jakie on ma gadane i jakb kiedys mogl alexa przekonac jaki on byl dobry a ja nie mam wszystkie jogo maile i smsy z grozbami i wyzwiskami po czym po 10 min dostawalam o zapewnieniach milosci..(bo i do tego dochodzilo jak dowiedzial sie ze z kims jestem mimo ze mial swoja panienke to wygrazal mojemu lubemu, wystawal do 3 rano pod moim oknem itd...)..niech ma pelny obraz tatusia...lacznie z jego slowami NIE CHCE WAS NIGDY WIDZIEC..