Moderator: Zespół I
z filmem Pamiętnik nimfomanki miałam zabawną historię. Otóż wybrałam się spontanicznie z koleżanką do kina (o tej godzinie grany był tylko ten film), potem zahaczyłyśmy o pub, takie fajne babskie wyjście.. Następnego dnia, wcześnie rano jakaś godzina 5.00 dostaję sms od mojej towarzyszki babskiej wyprawy, czy nie wiem, gdzie jakiś ginekolog przyjmuje, bo koleżanka musi natychmiast zażyć Postinor hihi. Do tej pory, jak proponuję koleżance wyjście do kina, to jej mąż dostaje wypieków na twarzy. oj musiało się u niej dziać w nocy po tym filmiehoana pisze:Pamietnik nimfomanki - bardzo mi sie podobal, niestety w koncu nie obejrzalam filmu, a specjalnie po to czytalam ksiazke

Właśnie wczoraj ją zakupiłam, od niedzieli zaczynamsziwa pisze:"Coco" Cristiny Sánchez-Andrade
Mimo ze z biografią Coco Chanell ma niewiele wspólnego... Jest to raczej powieść z elementami biograficznymi to książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Polecam :)