życie po 30-stce :)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 31 lip 2009, 23:16

ale to wesele to nie Wasze? Bo piszesz, ze macie ;)
Cos widze, ze on nie ma ochoty na te impreze. O tym spaniu to ewidentnie wymowka.
Zapytalam mojego faceta i on tez nie wie, co powiedziec. Tylko to, ze moze faktycznie zrobil sie bardziej domowy niz imprezowy (???)
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: GosiaczEq » 31 lip 2009, 23:24

Nie nasze, nasze o ile do niego dojdzie to za rok.
Jego rodzice chodzą spać ok 21 i wstaja o 6-7 jak on bedzie tak samo robil to chyba tego nie wytrzymam :roll: . Ja nie wiem co on lubi, poznaję go na nowo po 2,5 roku bycia ze sobą, wesel nie lubi na 100% .. ale przyzwyczaił się bo ja gwiazda weselna i nie ma wyjscia :-D .
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 01 sie 2009, 00:38

Napisze tak: jak dzisiaj zapytalam: idziemy poplywac? to nie byl przekonany. No do tej pogody (zimno i zmiennie) to trzeba sie tez troche przekonac. W nastepnej chwili rozmawialam z kolezanka i obie sie nawzajem zaczelysmy podejrzewac, ze mamy swinska grype (tak, obie jestesmy po 30tce) - moj facet wyslal mnie do lekarza. Chcial isc ze mna, ale poniewaz jest taki powolny w szykowaniu sie, pojechalam przed nim. Lekarz mial w piatek przed 18ta juz oczywiscie wolne i poinformowalam mojego ukochanego, ze czekam na niego przy schodach do gabinetu i ma do mnie dojechac. Kiedy dojechal, mial zapakowane kapielowki i recznik, tylko nie wiedzial, ze my (ja i moja podejrzana na grype kolezanka) w tym czasie zmienilysmy plany z plywania na grilowanie, bo moj facet wlasnie cos nie zaskoczyl na kapiele. Dla niego za spontaniczne, on sie w to nie bawi. To se grilowalysmy same bez niego.
No i badz tu dobra i dogadzaj. (Dostal kopniaka w d..., jeszcze sie sam ustawil, bo wiedzial, ze sie zachowuje jak dojrzewajaca, kaprysna dziewczynka)
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
kju3
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1257
Rejestracja: 06 mar 2008, 23:25
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: kju3 » 14 sie 2009, 21:57

majamaja a co ze swinska grypa ? hehe wygrilowana ?
jak ja lubie takie spontany, co prawda czasem koncza sie klotnia, bo moj luby tez nie nadaza, ale co tam ;)


wrocilam z urlopu, zrelaksowana, wypoczeta, za to maz wymeczony pilnowaniem trzodki, wyrzutow sumienia nie mam :P

ide czytac forum
dr T.Kasprzyk - McGhan 410 FX - 360 g

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 14 sie 2009, 22:37

Kju3 - na grype kupilam sobie tabletki homeopatyczne, hehe!!
a mojej kolezance przeszlo chyba faktycznie od samego grilowania.
A moj facet wyjadal resztki po nas. Nie wiem, co sie z nim dzieje, bo znowu nie moglam mu dogodzic w planowaniu urlopu, w koncu sama zadecydowalam. I sie nie podobalo. Gderanie uciszylam zdaniem, ze ma sie uspokoic, bo musze sie skupic, zeby wkoncu zabookowac. No i jedziemy do Wloch.

A Ty gdzie bylas?
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: GosiaczEq » 15 sie 2009, 10:49

hahaha majamaja chyba tez tak musze zrobić, bo moj chce pod namiot na dziko do lasu :roll:
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 15 sie 2009, 23:01

to chociaz wie,o co mu chodzi. U mnie odwrotnie, wypieszczony taki, chcialby hotel przynajmniej czterogwiazdkowy, a ja tu skromny domek na odludziu, ale za to z dobra atmosfera, kolacja i winem u gospodarzy i z nimi. Chce troche Wlochow poznac! :-D
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: GosiaczEq » 16 sie 2009, 08:02

oj a ja bym chciala taki 4-gwiazdkowy;d ale tylko gdybym jechala na plazowanie :-D bo takto moge spac wszedzie byleby nic nie gryzlo i byla wlasna lazienka z prysznicem :-) .. co moge dodac jak chce sie patrzec na gwiazdki to mozna jechac do Egiptu czy Turcji bo tam to jakos jest adekwatne, ale we Włoszech czy w Hiszpanii to jakos bym się nie sugerowała. Mieszkałam w Hiszpanii już kilka razy i naogladalam sie hoteli każdej kategorii i nic specjalnego.. hotel jak hotel, basen mały, cena duża i cala reszta taka standardowa, we Włoszech to samo.
Za to mieszkanie u kogos dużo ciekawsze :!: wiele "innych" sytuacji można spotkać :-D .
Piersza właścicielka 50-letnia hiszpanka, wstaje 1 dnia i co śniadanie i herbatka.. a tu nie ma czajnika, no to pytam się jak sie robi herbate? i okazało się z gotuja ja w mikrofalówce :badgrin: :-| musiały mi pokazywać jak zrobić, bo ja nigdy nie mialam tego urzadzenia;d .
Po jakimś miesiacu na mysl o sniadaniu robilo mi sie niedobrze. bo za kazdym razem bylo tosty z dzemem.. co ja juz wymyslalam na to sniadanie :roll: tosty z majonezem, tosty z keczupem fuuuj.
Obiad .. makaron z warzywami.. na zimno :roll: - fuuj :-D kolejny obiad pomidorowa z krewetkami :doubt: .
Do tego włascicielka biegajaca za mna zeby jak wychodze i na noc wylaczac wiatrak!! bo prad prad!! .
Inna włascicielka babka z Ekwadoru ... wszystko pieknie ladnie, mieszkamy 1mies a ona przychodzi z rachunkiem za prad.. od kwietnia do lipca i kazde nam placic :roll: za 4 mies, mimo, ze uzywalysmy dopiero 1 :doubt: .
Poza tym w mieszkaniu mrowki.. no ale trzeba bylo pokochac te stworzenia, bo co innego?? prysznic z mrowkami, sen z mrowkami :roll: . Najgorsze co.. Kooot!! znalazły jakiegos przyblede, ktory biegal po mieszkaniu, ona cwaniara zamykala pokoj i wlaczala wentylator a u nas nie dalo sie wytrzymac w zamknietym, wiec zawsze otwarte i przeciag i ten koot!! Zamykalsmy go na balkonie, a ona go zawsze wypuszczala :doubt: . Mrówki na lozku przezyje, ale kota siedzacego na mojej poduszcze w zyciu :!: Oj oberwało się temu kotu :evil: . A i oczywiscie codziennie rano w kuchni pelna popielniczka petow na stole :doubt: .
Mimo to lubie mieszkac u kogos, bo czy to plusy czy minusy to wszystko sie akceptuje i pozniej mozna duzo opowiadac o zwyczajach danego kraju ;) . Ale oczywiscie musi sie to odbywac bez zadnych zakazow 8-)
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 16 sie 2009, 11:36

No Gosiaczek, my za "trzygwiazdkowy" w Viareggio zaplacilismy horendalna sume, a juz sie naczytalam o nim opinii (typu: dziury w drzwiach, personal wchodzi do pokoju bez pukania), wiec wiem, co masz na mysli. Boje sie napisac, co bedzie, jak z tamtad wrocimy. Ale przez internet nie znalazlam niczego innego, wiec moze na miejscu sie rozejrze. A wiem, ze jak sie w sezonie jedzie i dopiero na miejscu szuka, to czesto trzeba sie nastawic na baardzo spontaniczne ceny... Bo tamtejsi obeznani w sytuacji wykorzystuja, ze szukasz noclegu i daja ceny bez rabatu...

A co do mieszkania prywatnie, to masz racje, na roznych ludzi sie trafia. Co prawda nie bylam w Ekwadorze i nie wiem, co to natretny kot, ale tez mialyscie wspollokatora! I co, jak sie dogodalyscie z ta babka, co od was pieniadze za prad za caly kwartal chciala?
Ja zrobilam sie ostatnio bardziej wyczulona na facetow, co chca zarabiac na turystyce. Jak widza samotna kobitke, "bez obstawy", to czesto tez probuja zrobic w wielkie jajo. Z wielkim usmiechem, ma sie rozumiec. Czyli roluja Cie, jak moga. I tak na przyklad, kiedy bylam w Cieszynie w tym roku, to bardzo uwazalam na taksowkarzy czeskich i na kantory. Na kantory tez bardzo trzeba uwazac w Pradze. Jak nie czytasz, co jest malutkimi literkami napisane, to wpadlas. Mnie jeden mocno oskubal, tak sie wkurzylam, ze chcialam isc na policje. Tylko, ze juz musialam wracac na lotnisko niestety. Placi sie frycowe, tak juz jest. Ale ja sie po prostu nie zmienie, ciagle chce zobaczyc cos nowego.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: GosiaczEq » 16 sie 2009, 12:08

Ja w Ekwadorze też nie, tylko w Hiszpanii mieszkalam u babki z Ekwadoru.. no za prad zaplacilsmy częściowo.. bo tez znalezc sie na ulicy to kiepsko, a jedna kumpela zwiała do innego mieszkania :-) . My tam jeszcze bylsmy ze 2 mies, wiec z tego pradu korzystalysmy..ale fakt faktem- ja uzywalam pradu do ladowania komorki i swiatlo sie palilo gora 4h bo noce to w klubach a w lodowce chlodzilam serek bialy i mleko.. a placilam za jej pralke, wentylaror, komputer, tv, radio itd itd :doubt:
Ja mam uczulenie na koty i po prostu jak juz go widzialam na lozku to naprawde miaalm go ochote z balkonu wyrzucic, albo jej pod koldre wlozyc :badgrin:
He noo ja wlasnie od paru lat jezdze na niezorganizowane wyjazdy i poznaje zycie od srodka, a nie tylko to turystyczne, dlatego juz nauczona jak nie dac sie wyrolować ;) ale taxowkarz jeden tez palant, mowie zeby mnie zawiozl na taka ul, a on ze on nie wie gdzie taka jest.. ja dokladnie mialam wytlumaczone i mowie mu wysadz mnie tu.. a on nie bo tu jest niebezpiecznie :doubt: i dzwoni po centralach, gdzie ta ul itd i oczywiscie Euro nabija, w koncu mowie, ze tam ida moje kolezanki i ze chce wysiasc.. a ten mi pogadanke..ze tu jest taka dzielnica, ze nie powinnam, ze on nie bedzie odpowiadal za to itd itd.no mysalalm, ze juz mu cos wygarne;d tyle, ze ja z natury nie klotliwa i nie znalam takiego slownictwa :-D :-D ale dXXXk z 10E mi naliczyl wiecej, bo to 3 w nocy byla :doubt: .
No ale te ich sztuczki to znam, ze hotel 1km dalej a ci jezdza dookola miasta, ze niby inaczej nie mozna :roll:
Maja my to jaja mialsmy jak auto wynajelysmy i pod zastaw oddalysmy cala nasza kase na zycie na 1,5mies
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”