życie po 30-stce :)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
kju3
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1257
Rejestracja: 06 mar 2008, 23:25
Kontakt:

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: kju3 » 24 cze 2009, 01:15

miczurinka, wlasnie po to stalam sie asertywna, aby dla siebie wyskrobac czas, tez mam 3 dzieci i wiem co to za kolowrotek, szczegolnie, ze ja w sumie jestem samodzielna, bo maz ciagle w pracy i nie mam co na jego pomoc liczyc, pisalam wczesniej, ze w roku szkolnym kiedy to starsze dzieci trzeba przypilnowac jest organizacyjnie gorzej, ale nie jest zle, teraz w wakacje troche oddechu mozna zlapac przed kolejnym rokiem szkolnym ;)
w jakim wieku masz dzieci ? bo jesli cala 3 w wieku przedszkolnym badz mniej, to wierze, ze padasz

w tym roku przeczytalam chyba z 15 ksiazek, robie to kosztem nocy ale tez i porzadkow, cale szczescie pedantka nie jestem i nie poswiecam na sprzatanie za duzo czasu, najgorsze sa poranne pobudki, no ale cos za cos ;) najmlodsze w miare szybko mi zasypia, o 20 mam czas dla siebie, starsi zajmuja sie w tym czasie soba, a ja wtedy komp badz ksiazka, ale jestem uzalezniona od czytania i 100 razy wole ksiazke niz tv czy net

w to musze jeszcze wplesc nauke, bo w koncu trzeba sie obronic, wlasnie zamierzam cos dopisac do mojej pracy hehe ale okno z forum mam ciagle wlaczone ;) moze Rysia sie odezwie ;)
od 2 miesiecy chodze na fitness , mnie sie od zycia tez troche luzu, kontaktu z innymi nalezy
no i wazne, nauczylam sie chodzic spac o 12-1 nad ranem i wstawac przed 6 do pracy i wytrzymac w takim tempie do weekendu, kiedy dzieci max daja sie wyspac do 7 a bywa, ze i wczesniej wstana ;)
dr T.Kasprzyk - McGhan 410 FX - 360 g

rysiabe
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 47
Rejestracja: 16 cze 2009, 22:18

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: rysiabe » 24 cze 2009, 04:15

Drogie Forumowiczki!
Chcę Wam bardzo podziękować za udział w dyskusji. Sabrinie, szpaczku, bbpp i maju, Wam dziękuję w szczególności, bardzo mi pomogłyście i bardzo Was polubiłam.
Dziękuję również tym, które mi nie szczędziły złośliwości, ataków, upokorzeń i naigrawania się z grafomaństwa.Nie było to miłe.Tak jakby mnie koniecznie chciały wypłoszyć z tego forum.
Tylko nie rozumiem dlaczego. Każdy tu pisze jak umie i nie jest przyjęte wyśmiewanie się z cudzego tekstu.
I to prowadzenie śledztwa: czy to ryś, czy rysia, a może znajoma forumowiczka.Ludzie!
Skąd ten zmasowany atak?
Nie było to ani miłe ani grzeczne.
Jak napisała szpaczek, rzuciłyście się na mnie jak sępy.
No, cóż. Każdy pisze jak umie, każdemu wolno pisać, to jest wolny kraj i wolne forum.

Fakt, zdołowało mnie to i było mi przykro. Ale również pomogło. W myśl powiedzenia, co cię nie zabije to cię wzmocni.

Ciekawym wyjaśniam, że nie jestem rysiem ani innym misiem/skurwisiem, nie jestem poszukiwaną usilnie "znajomą forumowiczką". Jestem rysią. Od chyba dwóch lat czytającą to forum na kompie zaprzyjaźnionej kosmetyczki, która pilnie czytuje wszystkie takie fora ale nie pisuje. Pisaninę w ramach terapii zalecił mi lekarz.

Zaczęłam trochę z przymrużeniem oka. żartobliwie i z przerysowaniem o sobie. Myślałam, że zrozumiecie autoironię.Ani jestem taka piękna ani takie muzeum. Dodałam sobie 3 lata, mam 54, bo tak mi pasowało do okrągłych 20 lat, chociaż faktycznie nie wyglądam na swoje lata i faktycznie mam wspaniałe włosy, dużo i gęste, takie bozia dała, a na wygląd i buzię taką w tym wieku sama sobie zapracowałam.
Z tymi wyśmiewanymi grobami, to rzeczywiście tak cudacznie wyszło. Ale dlatego, że ostatnio kilka zleceń realizowałam dla zakładów pogrzebowych i siłą rzeczy stykałam się z klientami. Nie macie pojęcia ile osób po pięćdziesiątce załatwia sobie groby na cmentarzu, zwykle kobiety,wykupują sobie miejsca i budują groby, które stoją puste i czekają. Po prostu niektórzy chcą mieć pewność, że mają zapewnione godne miejsce spoczynku.

Co do tych papierosów, ludzie, co za paranoja! Nie wiem ile ich było! Może 2 paczki, może 3, a może jedna. Co za różnica.Wiem, że dużo. Tak strzeliłam po prostu. Pisałam szybko, nie zastanawiałam się nad każdym słowem i nie sprawdzałam tekstu.

Ktoś tu wyśmiewał się, że pamiętam takie szczegóły jak mycie pleców sprzed lat czy pieska jamniczka. Nie, nie pamiętam. Jeszcze 3 miesiące temu nie pamiętałam .Pamiętam tylko te momenty, te obrazy, które mi się zaczynają przypominać w trakcie terapii.I opisałam te migawki z życia, które mi się właśnie przypomniały.

Tyle ze strony niektórych było ironii i złośliwości (z wyjątkiem kilku osób), że to zastanawiające.
Ale opinię o tym wydała już szpaczek, więc nie będę się powtarzać.

A nie przyszło nikomu na myśl, że największe "grafomaństwo", "kicz rozpaczliwy i styl potworny" jest właśnie wtedy, gdy piszesz szczerze, prosto z duszy, bez ważenia słów, usiłując jak najwierniej oddać fakty i nastrój? W końcu to nie konkurs literacki. Gdy piszesz pod wpływem emocji to nie zwracasz uwagi na poprawność wypowiedzi. A czy wszystkie Wasze posty są takie poprawne?
Tylko teksty przemyślane, wyreżyserowane, pisane na pokaz i z wyrachowaniem są napisane "pięknym stylem".

Dziewczyny, ja byłam w ciężkiej depresji. Może ktoś wie, jaka to straszna choroba. Jeśli nie wiecie, to poczytajcie. Nie życzę nikomu. Ale pomału wychodzę z tego.Pisanie zalecił mi lekarz.Stąd jestem na tym forum.
Historia rysi jest autentyczna, momentami pisana pod wpływem depresji i powrotu emocji. Momentami celowo przerysowałam i zmieniłam styl i sposób pisania, usiłując Was przekonać, że każdego można zmanipulować, co nie znaczy, że ten zmanipulowany jest s...synem i od razu trzeba go odsądzić od czci i wiary.

W efekcie to mnie "odsądzono od czci i wiary" (przerysowana przenośnia, oczywiście, żeby znowu ktoś nie komentował grafomaństwa).
Chciałam porozmawiać, podyskutować, wymienić poglądy, udzielić rad i posłuchać rad, wymienić się spostrzeżeniami i doświadczeniami, pomóc komuś i sobie.

Opisana przeze mnie nie do końca historia jest jak najbardziej autentyczna. Przechodząc do stylu "co powinno być dalej" chciałam sprowokować dyskusjęi posłuchać waszych rad. Nie piszę żadnego scenariusza.
Po prostu tak było. Nikogo nie zmuszałam, by w to wierzył.
Powtarzam: nie nabijałam nikogo w butelkę, i nie czujcie się oszukane (jak niektóre tu pisały).
Jeżeli komuś wygodnie tak cynicznie komentować to jego sprawa.
Ja dostałam na pewno nauczkę: nie wolno wypowiadać się szczerze na takich forach.

Awatar użytkownika
eniii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2320
Rejestracja: 09 sty 2009, 10:32
Lokalizacja: PL

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: eniii » 24 cze 2009, 07:22

rysiabe ja się wypowiem chyba jako pierwsza : jak dla mnie to nie ma co się tak tłumaczyć z tego że pisałaś tak niezrozumiale czy z błędami - ja też nie jestem profesorką i też nie piszę super extra, wszystko byłoby dobrze gdyby nie te momenty zmyślone, myślę że to chyba bardziej wszystkich wkurzyło, mówisz że nikogo nie nabiłaś w butelkę, no chyba jednak nabiłaś skoro mówisz że troszeczkę zmyśliłaś...
jak dla mnie to już jest temat zamknięty
6.11.2008 dr.Szczyt pow.PIERSI anatomy pod mięsień McGhan 335ml i 370ml MAŁE :(
-----------------------------------------------------------
23.09.2009 dr.Szczyt NOS (całkowita korekta)

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 24 cze 2009, 07:40

szkoda, że to jednak nie była sama prawda.... tu można pisać szczerze i dziewczyny chętnie pomagają, wspierają, doradzają.... ale nie powinno się oszukiwać bo to faktycznie wkurza.... mi nigdy nie przyszło do głowy, żeby tu napisać nieprawdę, bo po co? jak nie chce to o czymś po prostu nie piszę, a jak piszę to piszę prawdę, bo nie widzę sensu pisania nieprawdy... co miałoby to dać? tu chodzi o uzyskanie porad dotyczących stanu faktycznego, po co komu porady na temat wymyślonej sytuacji?
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: szpaczek » 24 cze 2009, 08:06

Bardziej chyba siebie usprawiedliwiacie bo przecież nie było tu kłamstwa a jedynie ubarwienie historii żeby lepiej się ją czytało. Chociaż przez chwilę ja również zgłupiałam co jest prawdą a co nie i nie było mi z tym dobrze.

rysiabe nie dziw się reakcji , to wszystko było troszkę dziwne a przy Twoim braku reakcji na na nasze wątpliwości machina poszła w ruch i dziewczyny też poczuły się oszukane ,nasze reakcje wynikały z nieufności. W pewnym momencie zabrakło autentyczności , gdybyś napisała chociaż wzmiankę że piszesz w ramach terapii zamiast budować nadmierne napięcie odzyskałabyś wiarygodność , takie rzeczy jednak nie są do przewidzenia i stało się jak się stało.
Nie znikaj nam tylko proszę PDT_Love_09 niech emocje nie biorą góry. Były komentarze niezbyt mile wynikały bardziej ze złości że dałyśmy się oszukać a Twojej reakcji nie było , ale było też bardzo pozytywne i wspierające. To normalne i nie możesz tego traktować w taki sposób to mnie "odsądzono od czci i wiary" bo to nie prawda .
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: GosiaczEq » 24 cze 2009, 08:33

majamajamaja, bbpp77 reaguje w ten sposob, bo spotkalo mnie cos podobnego, tak jak rysia byla oszukiwana a my bylysmy "ubarwiane" przez rysie to samo przeszlam w ciagu paru ostatnich dni.
Dla mnie takie ubarwienie to tez jest klamstwo i wcale nie tlumaczy.
Czytam historie rysi, przeczytalam cala wczoraj, juz do momentu, kiedy wyszlo, ze to moze byc nieprawda.. przejelam sie tym wszystkim a potem okazuje sie, ze to takie nakrecanie, ubarwienie czegos zeby bylo ciekawiej.
Jak mam odniesc to do siebie, a tak, ze moj chlopak robil to samo.. oszukiwal, ubarwial a ja przez 2,5 roku niczego nie wiedzialam. I tak jak tutaj, nagle sie okazuje, po ktoryms poscie, ze to tylko czesc prawdy, to ja nagle sie dowiaduje, ze tez znam tylko czesc prawdy. I tez czuje zlosc, nabicie w butelke .. tylko, ze tutaj to zapomnie sie o tym za kilka stron, a mi to zostanie w glowie i tak.
Dlatego mnie tak zrazily te posty, bo nienawidze klamastwa, w jakiejkolwiek formie.
Ja rozumiem ubarwianie historii z wakacji.. ze widzialam lwa a naprawde to byl maly kotek, bo takie historie budza tylko ciekawosc, ale jezeli ktos sie komus zwierza, to jesli czegos nie wie, nie pamieta, to omija, bo nie jest to istotne w calej tresci.
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 24 cze 2009, 08:51

rysiabe pisze: Ja dostałam na pewno nauczkę: nie wolno wypowiadać się szczerze na takich forach.
Wolno, alez oczywiście że wolno czasami nawet trzeba; jednak należy wziąść poprawkę na fakt - iz nasze wypowiedzi są czytane, analizowane przez grono różnych ludzi i stąd różne komentarze. Będąc na jakimkolwiek forum czy liście dyskusyjnej musisz sie liczyć że są tam osoby o różnych charakterach. Napisałaś swoją historie, w jakiej cześci prawdziwą, w jakiej zmyślona - wiesz tylko Ty i nie miej nam za złe że skomentowaliśmy ją tak a nie inaczej. Niestety świat jest brutalny - zresztą co Ci będę pisała, jestem znacznie młodsza - Ciebie życie doświadczyło bardziej. Pozdrawiam.
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: GosiaczEq » 24 cze 2009, 09:01

a ja uważam, ze akurat na "takim forum" to mozna pisac szczerze. Dla mnie rozni sie to forum od innych typu kafeteria i pelno smieci. Tutaj dla mnie to taka jedna forumowa rodzina :-) . Niby jestesmy tu anonimowe, ale jednak nie bezoosobowe, wiem, ze jest dziewczyna XX, ktora mieszka gdzies na 2 koncu Polski i ma problem taki i taki i ma meza takiego i takiego, ale nie obchodzi mnie jak sie nazywa ile zarabia itp. Wiem, ze inna dziewczyna ma taki sam problem jak ja i ze wspolnie mozemy sobie pomoc. Tutaj to jest wazne, zeby wspolnymi silami pomoc 2 osobie, a nie ja wysmiewac. Tutaj na tym forum dziewczyny same utrzymuja porzadek, tak nie wolno pisac to nie pisza, a nie jak na innych k..ch.. :-) . Ja z tego forum sie duzo dowiedzialam, bo wiem, ze dziewczyny wlasnie tu pisza szczerze i pozniej moge wniesc to w zycie, albo sugerowac sie ich propozycjami. Dlatego nie widze sensu je oklamywac, jak nie chce czegos pisac to po prostu nie pisze! a nie wymyslam :doubt: .
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

magdoonia
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 989
Rejestracja: 04 maja 2009, 11:33

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: magdoonia » 24 cze 2009, 09:04

Dziewczyny o co chodzi?

Czytałam historię rysiabe tylko na początku. Później już nie i nie wiem o co chodzi arf :-|
Nie będę wracała x stron wstecz, bo prawdę mówiąc wolę zająć się sprawami związanymi z operacją, zbieraniem interesujących mnie informacji itd....ale jestem ciekawa historii rysiabe bo wydała mi się bardzo intrygująca, aby nie powiedzieć irytująca w pewnych momentach :)

Więc o co chodzi?
Czy mogę tak w jednym zdaniu prosić od którejś z Was o streszczenie :)( a może od samej rysiabe?)
Please :p
zrezygnowałam z forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: szpaczek » 24 cze 2009, 09:04

Ale my nie jesteśmy bliskimi rysiabe których takie ubarwianie mogło by skrzywdzić a ubarwianie nas miało zabawić i dobrze o tym wiemy , mało tego bardzo nam się podobało, mniejsza z tym zapominamy że nasze odczucia ( czy to dobra zabawa czy złość) to sprawa drugorzędna , ta historiaa na pierwszy miejscu miała pomóc autorce a na drugim dopiero nas zabawić i to też rysiabe pisała od początku potem niiestety utrzymanie naszej uwagii przez ubarwianie troszkę zgubiło autorkę ale pamiętajmy jednak o pierwotnym założeniu. Bo rysia z opowieści nie potrzebuje naszego współczucia które tak chętnie okazywałyśmy , to przeszłość , natomiast rysia dzisiaj potrzebuje pomocy i wsparcia aby się uporać z depresją. A to choroba straszna i niestety śmiertelna czasami , a egzaltowane zachowania rysi z opowieści wynikają z początku depresji a raczej stanów depresyjnych.
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”