Moderator: Zespół I


nefertari pisze:dzieci niekoniecznie trzeba planować :)
:) no u mnie nie wiem jak bedzie pozniej:D haha ale poki co to my przeciwienstwo takich zwiazkow:)). Ja w zwiazku z byciem przeciwniczka obiadkow rodzinnych to nie chetnie sie wybieram na takie cos:) a w domu to tylko szykuje byleby nie siedziećmagdoonia pisze: Jak słyszę opowieści o obiadkach dla męża, spotkaniach niedzielnych z teściami, sobotnich sprzątaniach, kupkach i czkawkach pociech to.......![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Nieeeeeeeeee i jeszcze raz nie