Pozwolcie,ze sie pozale
Nienawidze Irlandii.. nienawidze tego prostego narodu. Tej ich glupoty, prostackiego myslenia, niskiego intelektu, wykorzystywania Polakow, szwawych pieniedzy, gownianego zarcia, pogody..mozna by wymieniac w nieskonczonosc. Dochodze do wniosku,ze po co tu w ogole przyjechalam. Zeby jakies cioty po podstawowce mna rzadzily?
W Polsce ogolem nie narzekalam,moze nie mialam pieniedzy ale bylam szczesliwa. Cieszyly mnie male rzeczy, nie klocilismy sie z partnerem, codziennie sie z kims spotykalismy..teraz zaczynam dostrzegac roznice. W pracy lipa, daja na po 4 dni bo niby kryzys

a sa jedna z tych frim w ktorej ruch jak w ukropie i tylko na tym korzystaja, tj na owym kryzysie.
Dlaczego kiedy 2 Irlanczykow sklada Requesta i jeden Polak, to im przyznaja a jemu nie? Dlaczego oni moga sie opierdalac a my zasuwamy za nich za te same pieniadze/badz mniejsze? Dlaczego strasza,ze jak cos sie nie podoba to drzwi szeroko otwarte? A co by tak naprawde bed nas zrobili? Bez Polakow? Po dzis dzien sie zastanawiam jak ten obs***ny kraj dawal rade bez nas.
To jest zenujaca. Jeszcze 2 lata i zamkne 5, a wtedy wracam do domu. Bedzie ciezko,ale wole miec spokoj ducha i dobre zdrowie nizeli codziennie sie zastanawiam ile godzin mi obetna, a dlaczego ONI dotasli 5 dni a ja tylko 4 itd... nienawidze
Oczywiscie na wszystkie zadane przez siebie pytania znam odpowiedz- bo nie jstesmy u siebie. Jednak tu nie chodzi o to- czlowiek powinien szanowac i traktowac drugiego tak, jak sam chcialby byc traktowany.