Annetta pisze:
Ja tam nie chcialam ryzykowac, zreszta tutaj maja dziwne podejscie do ciazy-jak poronisz to poronisz kiedys znowu tam zajdziesz, nie dostaja tu kobiety zadnych lekarstw na podtrzymanie ciazy-lekarze sadza ze jak plod est zdrowy to sie utrzyma.
Tylko skad tyle w NL poronien,mojej przyjaciolki dwie szwagierki 4 razy poronily
Zreszta tu ciaza tak na powaznie dopiero sie liczy od 3 miesiaca.No coz takie tu maja dziwne zasady.
.
Anetta w dani jest takie same podejscie do ciaz :? , dla mnie to jest chore. Lekarstwa jakie sie przepisuje ciezarnej to tylko paracetamol

, niezle lekarstwo, ktore tylko moze zaszkodzic dziecku.
Co do karmienia, ja karmilam rok czasu i jest to niesamowita wygoda, nie rozumiem o co chodzi w tych tekstach przywiązania do cycka.
Taka jest prawda, ze wstajac po 5 razy w nocy do malutkiego noworodka czy niemowlaka za kazym razem trzeba dawac mleko, na zawolanie. Wyobrazcie sobie jak to jest jak karmi sie butelka, za kazdym razem biec do kuchni, grzać wode , mieszac to wszystko a dziecko drze sie w nieboglosy

. To samo jak wychodzimy na caly dzien z domu , to nie musimy pakowac termosow ze wrzatkiem, proszek , miarki , butelki itd. .
Dla nas jako kobiet jest mniejszy problem, a bobas takze nie musi sie denerwowac i czekac na mleko, w cycku zawsze jest cieple i gotowe do podania

. I dodatkowo wiadomo,ze zdrowe i przyswajalne w 100% , wspomagajce jego odpornosc
Fakt, pierwszy miesiac karmienia jest trudny, u mnie byl masakryczny , pekaly mi brodawki, robily mi sie strupki, masakra,ale potem sama przyjemnosc
Cholera , ale sie rozpisalam
Londyjka najwazniejsze to nie denerwuj sie

, ja pamietam, ze zaraz po porodzie ryczalam z byle powodu, jak jakas niezrównoważona

. Ale to tylko ale szczescie na poczatku

.