za granica duzo latwiej jest zyc calkiem samemu,prace sie zawsze jakas ma ,nawet za mala wyplate mozna przezyc,i urzedy nie pozwola Ci zginac.najwazniejsze to nie narobic dlugow.
w polsce niby bylam samodzielna,tzn umialam sie o siebie jakos zatroszczyc,nawet gdy mieszkalam z mama,bo bylam jedynaczka,ale kompletnie nie mialabym pojecia gdzie zalatwia sie wszystkie sprawy urzedowe itp...i pewnie dalej by tak bylo...tutaj czasem smieje sie,ze bardziej znam sie na przepisach i urzedowych sprawach niz niektorzy niemcy.na obczyznie czlowiek sie hartuje i naprawde uczy.









