Post
autor: bluebeleczka » 07 wrz 2008, 17:04
a ja tydzien temu we francji pilam drink o nazwie SEX ON THE PORT bo knajpka przy porcie, byl wysmienita ale za cholere nie wiem co wnim bylo , dodam ze dzieciaki walczyly o marshmellow ktore byly na patylku zatopione w drinie i rownie pyszne.
sorki in the port, to dlatego ze moj maz ciagle przekreca na on the beach - pewnie ma jakies sny erotica.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"