No dobra, to znowu my. Ale długo nas nie było, a poza tym MIś na wakacjach rozwinął swoją inwencję
Zapisałam kilka tekstów:
1. Kupiliśmy w Disneylandzie maskotkę robota Walliego, no i tatus mówi do Misia, że jak wrócimy do Polski, to pójdziemy sobie do kina, żeby zobaczyć film o Wallim. Miś, po chwili zastanowienia: Ale wiesz tatusiu, jest pewien problem...., znudziło mi się już kino
2. Misiek ugryzł mnie niechcący dość mocno, widzi, ze jestem zła, myśli, żeby znaleźć jakąś wymówkę, i w końcu mówi z ulgą: To z miłości!!!!
3. Jedziemy metrem, odjeżdżamy coraz szybciej ze stacji, na co Misiek - O! Przyszybca!!!
4. Oglądamy różne relikwiarze w Notre Dame. Miś przygląda się jakiemuś krzyżowi i w końcu całkiem poważnie nas uświadamia: O! Tak kiedyś wyglądały wagi!!!
5. Rozmawiamy z TŻem o jakimś gościu na plaży, który powiedział dowcip. Na co nasz wścibski synuś od razu: A o czym ten pan dowcipował?
i juz na koniec:
Przejeżdżamy przez granicę niemiecko-polską, no i tata zaczyna tłumaczyć Misiowi jak to z tymi granicami jest i było kiedyś, ale Misiek przerywa mu po chwili i stanowczo mówi: Tato, nie musisz mi tego mówić! Ja to wszystko dobrze wiem!
Przez ¿ycie trzeba przejœÌ z godnym przymru¿eniem oka, daj¹c tym samym œwiadectwo nieznanemu stwórcy, ¿e poznaliœmy siê na kapitalnym ¿arcie, jaki uczyni³, powo³uj¹c nas na ten œwiat. (S.J. Lec)