Moderator: Zespół I

Vodia pisze:
Ostatnio tezmowili w dzienniku, ze w Irlandi wprowadzono zakaz mowienia po polsku w miejscach publicznych... ale ile w tym prawdy to najlepiej jak by sie wypowiedzialy osoby ktore tam mieszkaja.

:mrgreen: oj ja tez!!!!wygrzej sie za mnie kochana!!!!!anne21 pisze:Samanthii, ty jutro do raju lecisz,nie?zycze udanego urlopu:mrgreen: :mrgreen:

Mój chłopak, który jest Amerykaninem, już kilka razy słyszał to w Polsce... tzn. ja słyszałam i tłumaczyłam mu, żeby wiedział, jak naprawdę wygląda ta wychwalana 'polska gościnność'... Szczytem było zachowanie pana pracującego w biurze obsługi CUDZOZIEMCÓW, był po prostu wredny, najpierw powiedział, że nie mówi po angielsku (przy jego stanowisku była tabliczka z napisem 'obsługa cudzoziemców' po polsku i po angielsku, więc cudzoziemiec miał chyba prawo myśleć, że tu dogada się po angielsku?), pan rozłożył ręce i z chamskim uśmieszkiem powiedział do mojego chłopaka po polsku, że jak przyjeżdża do Polski, to ma mówić po polsku... Oczywiście zrobiłam awanturę, bo już nie wytrzymałam, rozmawiałam z kierownikiem, i w końcu znaleźli JEDNĄ osobę, która mówiła po angielsku... Ale nawet pan kierownik spytał mnie, czemu nie będę tłumaczyła na angielski... więc powiedziałam mu, że nie zamierzam im ułatwiać pracy, bo to oni powinni zapewnić obsługę i zawsze mogą zatrudnić tłumacza, skoro pracownicy nie mówią w językach 'zagranicznych'... Tak na marginesie, myślałam, że w Polsce bez znajomości języka obcego nie znajdzie się pracy... a znajomość angielskiego już chyba wszyscy wpisują w CV... szkoda, że teoria nie przekłada się na praktykę.cukiereczekPL pisze:bardzo "jada" po takich osobach i wtedy mozna uslyszec po co sie jest w anglii skoro sie nie zna jezyka...