Moj zas ginekolog powiedzial wlasnie, ze rozne sa zagrozenia jesli chodzi o palenie tytoniu w ciazy, wlacznie z roznymi wadami....
Powiedzial mi tylko obrazowo w procentach...my potrzebujemy 95% tlenu, zas nasze dziecko w brzuszku musi sie tylko zadowolic 30%. Wiec wniosek jest oczywisty, jak palimy nie dostarczamy wystarczajaco wiele dziecku srodkow odzywczych, z tym wiaza sie wlasnie te wszystkie zagrozenia...oczywiscie o wiele wieksze ryzyko poronienia
pozdrawiam Kamila :)








