Najbardziej fascynowali mnie lekarze sądowi, którzy z taką fascynacją mówili podczas krojenia zwłok i emocjonowali się stopnie rozkładu lub jakimiś obrażeniami.
Chyba tylko raz naprawdę po sekcji płakałam, to była 4 letnia dziewczynka, do dziś to pamiętam. Bardzo smutna historia
A co do samych sekcji, to w przypadku przestępstw, niewyjasnionych zgonów i wypadków, sekcje wykonuje się obligatoryjnie i rodzina nie może protestować. To powazny dwód w postępowaniu, naprawdę nie wiedziałam jak wiele po sekcji można powiedzieć.








