Jakie kobiety lubia męzczyzni

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 02 cze 2006, 09:53

:twisted: Dżizas w koncu wyszło słonce! zaraz sie zapakuje w jakiś dekold i ide na zakupy :twisted:

Anetko, jakby to mój mąz dojrzal to bym się musiała tłumaczyć :wink: teraz każdąnową bluzeczkę przed wyjsciem z domku muszę załozyć i albo słysze .."no do przacy może być" albo "nie ma mowy". nie przeszkadza mi to, nawet się w sumie cieszę, że po 8 latach razem jest tak jak na początku, zazdrośnik jeden...
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 02 cze 2006, 10:40

Moj facet tez tak mowi,ale ja i tak zawsze stawiam na swoim i ubieram sie tak jak chce :lol: :lol: "Nie bedzie Romek plul nam w twarz.."(piosenka o Giertychu) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 02 cze 2006, 11:19

mi to az tak strasznie nie przeszkadza, a wiem ze maz nie lubi jak sie na mnie gapia w pracy... U mnie w pracy to ci wleza w dekold jak masz ciut wiekszy... a nie pracuja tam klony georga clooneya...
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
ruta25
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 14 cze 2005, 14:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ruta25 » 02 cze 2006, 11:59

viki pisze: a nie pracuja tam klony georga clooneya...
:lol: :lol: :lol: :lol: dobre

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 02 cze 2006, 12:16

Mnie moj zawsze podpuszcza "Popatrz,popatrz jak mu denka od szkiel zaparowaly" :lol: :lol: :lol:
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 02 cze 2006, 12:18

Taka prawda...

savanka, mój mąż też lubi takie podpuszczanie. ale jak jestem w pracy to nikt nie moze na mnie patrzeć a najlepiej żebym z nikim nie rozmawiała. ale na psyche to mu się jeszcze nie rzucilo. jak mówi wie, że jest zazdrosnikiem ale ufa mi i wie że oni moga sobie tylko popatrzec, a on podotykac :twisted:

a tak wracajac do tematu to niedawno rozmawialam z mezem i po raz kolejny wiosek byl ten sam
facet chce miec w kuchni super kucharke, z dziecmi super matke (jesli sa oczywiscie), a w lozku super kochanke...
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 02 cze 2006, 12:43

viki pisze:Taka prawda...
facet chce miec w kuchni super kucharke, z dziecmi super matke (jesli sa oczywiscie), a w lozku super kochanke...
I to jest wrrr,troche wkurzajce.Dzis sie poklocilismy bo jutro ,mis ma impreze (swoja) urodzinowa.Od slowa do slowa,wyszla klotnia slowa-no to ja mowie"w takim razie jak jestes taki wyszczekany,proponuje Ci zebys sam przygotowal cala impreze,pogotowal,posprzatal,bo ja palca nie przyloze" a on-dobra,dobra to ja odwoluje impreze-skoro tak chcesz..
No i powiedz nie zabic takiego?Jak dzieci."Nie bawie sie,zabieram zabawki z piaskownicy i czesc" Wrrr.Normalnie,nie wiem czy to zmadrzeje kiedys czy nie..Gdyby nie to ze juz sobie kiecke kupilam i wydalam wczoraj tyle kasy na bronzery tez bym to rzucila w diably.A tak,lodowka pelna od produktow a Ty sie martw-wszystko na Twojej glowie..
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 02 cze 2006, 12:59

i tego nie zmienisz, z czegos sie wzięło powiedzenie, że mezczyźni są jak dzieci... :wink: najtrudniej ustalic jakieś reguły gry. Mój mąż na przykład często mówi, że poprasuje, a ja i tak wiem,że tego nie zrobi. Teraz ma nową grę i siedzi i stuka w komputerek. Pewnie, że mnie to czasem wkurza ale wiem też, że pogra a potem i tak mi pomoże. Szkoda moich nerwów i niepotrzebnych kłotni. Dawno Przestałam się spinać, żeby codzienie był obiad, mieszkanie na błysk posprzątane itd. ?Ja też mam prace i tez muszę odpoczać. czasem zamawiamy pizze bo nie ugotowałam obiadu a jak wracam utyrana z roboty to przy garach mi się nie chce stać.

A wiem, że czasem w męskich rozmowach koledzy troche zazdroszczą mojemu mężowi wyluzowanej zony. parę razy mi wspomniał, że zazdroszczą mu tego, że rozumiem jego pracę i nie klapię mu jęzorem nad uchem jak czegos nie zrobi. mąż też człowiek.

a co do imprezy to ja bym ja zrobiła ale jako imprezę niespodziankę. powiedz, że ty chciałas pomocy a nie odwołania impry. Obdzwon w tajemnicy wszystkich znajomych i powiedz, ze oficjalnie odwolujecie impre ale wszystko zostaje po staremu, niech przyjda godzinke pozniej. Potem juz przy nim zatelefonuj jeszcze raz niby odwolujac impreze. zobaczysz jak sie ucieszy. jak dziecko :wink:

a w domu swiety spokoj najwzniejszy
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
ewelina
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 779
Rejestracja: 11 lip 2005, 22:30
Lokalizacja: chicago

Post autor: ewelina » 02 cze 2006, 14:10

kurcze ci faceci to jakies inne stworzenia trzeba nad nimi glowkowac i ciagle miec jakas strategie dzialania. bo jak pokarzesz na przyklad ze za bardzo ci zalezy to nie dobrze jak odwrotnie to tez nie dobrze. trzeba nimi manipulowac jak jakimis kukielkami :twisted:

beatamonika
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 39
Rejestracja: 20 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: beatamonika » 02 cze 2006, 16:03

Całkowicie się z wami zgadzam.
Mój mąż w poniedziałek się na mnie obraził - że niby on jest taki zarobiony (był w kilku urzędach, bo musiał pozałatwiać sprawy podatkowe) i on musi jeszcze pracować, a ja nic nie robie....
" Nic " oznacza:
- praca (8-12 godzin)
- praca w domu (jakieś 3-4 godziny ... bo gotowanie, pranie, sprzątanie...i takie tam.... każda wie....

...ale ja myśle, że oni już tacy są, ciągle ich trzeba pocieszać, gratulować, nagradzać. Jak tylko coś zrobią to możemy być pewne że się pochwalą, my tego nie robimy, bo uważamy to za rzecz całkiem naturalną ;) ...itd....

Chcę nadmienić, że jak obraził się w poniedziałek to do dziś się do mnie nie odzywa. Śpi ostentacyjnie na kanapie w salonie i oczywiście na domiar złego w ciuchach.
" To co kosztuje, stanowi warto¶Ã¦ "

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”