Kwiatuszku skarbie ,mysle a nawet jestem pewna ze w wieku 60 lat tez dobiore sobie takiego samego faceta jak ja,
Czyli mlodo wygladajacego w miare usportowionego ,ktory nie bedzie chcial tylko siedziec dupen placen a bedzie mu sie chcialo pojechac tu i tam ,potancowac ,zjesc cos pysznego w dobrej restauracji.
'Innego faceta sobie nie wyobrazam.Tak jak i w naszym wieku sa kobitki zaniedbane a sa i takie nieskromnie mowiac jak my

tak i faceta bedzie mozna znalezc fajnego a nie tylko w przykrotkich portkach.
Kolezanka z pracy mowi mi ,zobaczysz jak bedzie ciebie bolalo i bedziesz chora zobaczysz czy bedzie ci sie chcialo tak fruwac.
Kurcze... ja juz wszytsko boli a jest rok tylko starsza,na okraglo skwierczy ,zje cos skwierczy,przejdzie sie skwierczy bo zmeczona.
Wiec mowie jej: mnie nie bedzie nic bolec ,bo nie mam czasu wsluchiwac sie co mnie strzyka tu i tam.Przez co jestem zdrowsza :)
Jesli zachoruje i umre to nagle i niespodziewanie .
Prosze jak zyja emeryci na zachodzie ,srednia wieku 85 lat ,zywotni ,zadowoleni uczestnicza w zyciu imprezuja..a u nas co? pelno narzekajacych ,wiecznie niezadowolonych i schorowanych.
Co do zwisow ,twarz to najmniejszy pikus ,wazniejsze jest mlode cialo ,buzie wyliftuje sie, jakis wypelniacz i jest ok .Mnie chodzi o nogi ..albo ramiona zeby w tancu tak jak zauwazyla Marena nie lecialy za mna jak u nietoperza.
Co z tym zrobic?Wiadomo ze sie kiedys posypie ale chodzi o to by jak najpozniej,
A 50 lat chcialbym juz miec ,to tak fajnie statecznie brzmi.
50 LAT!