absolutnie sie nie zgadzam! Mam 15 letnie Levisy 501 i czasem zakładam. Przeciez to nieśmiertelny, kultowy fason. Koszulki z wielgachnym dekoltem i rękawkiem za łokieć , zawsze modne. Chanelowskie żakiety, legginsy.....
Z butów, to baleriny ale z normalnym nosem, bo jak szpic albo co gorsza w kwadrat , to lepiej schować głęboko albo wywalić, bo moda wróci za jakieś 30 lat...

. Tak jest, że rzeczy super charakterystyczne przemijają ale te klasyczne , jak mała czarna z dobrej wełenki , klasyczne dżinsy zawsze można załozyć. Np. koszula w kratę, ale z normalnym kołnierzem.
Ja lubię klasyke , falbanek i koronek nie założę za żadne skarby ale z dodatkami {szczególnie butami} lubię poszaleć. Właśnie potrzebowałam wielgachny pierscień z pomarańczowym oczkiem. Kupiłam z żółtym ale pomalowałam ulubionym lakierem do paznokci i mi pasuje

. Kupiłam też torebkę vintade ze złota {z przecierką}!!! i cudne czarne okulary z bursztynowymi {jakby płatki złota} zausznikami. Kocham tez kamizelki. W zimie futrzane , a w lecie lniane na gołe ciało.Trzeba tylko kupowac takie żeby pacha nie była za luźna...