pewnie tak było ale Indie to całkiem inny świat, inne myślenie. Gdy tam przyjechałam , od razu mnie uprzedzono że<tu się nie sprząta>. Ten brud dla nas straszny , dla nich był czymś zwykłym, naturalnym. jesli w szpitalu było pozamiatane, to dla nich był szczyt sterylności

. A starowinka, co mogla robić? modliła się....Pewnie też była oszukiwana.Przecież nie ona dzieliła pieniądze....Święty był potrzebny, to go stworzyli. Polityka i tyle.....
Trochę już żyję, to mnie takie rzeczy już nie dziwią.
U nas o Janie Pawle też tylko same pozytywy się czyta, a w zachodnich gazetach bardzo różnie....To jest sztuka socjotechniki. Pamiętam jak płakałam na filmie "Mała ziemia" emitowanym przez naszą tv po śmierci Breżniewa

.