Nie no, ona nie wyglada jeszcze jak szkielet. Przynajmniej dla mnie. Chociaz Wam powiem, ze wg mnie- wszystko zalezy od budowy ciala. Bo ze mna bylo tak, ze przy wzroscie 170 cm, kiedy schudlam do dokladnie 52 kg

- ja osobiscie wygladalam jak szkielet. Wygladalam anorektycznie, ze wszystkimi koscmi na wierzchu. Kazdy kreg kregoslupa na wierzchu przebijal przez skore. Wstawilabym tu zdjecie,ale to nie ten watek

, poza tym nie chce straszyc ludzi;)

Natomiast moja siostra- z natury zawsze szczuplejsza i drobno koscista- ta przy takim samym wzroscie i wlasnie wadze 52 kg- wyglada slicznie! Ani jednej kosci na wierzchu

A nawet powiedzialabym, ze w niektorych miejscach przy tak "niskiej" wadze- jest zaokraglona tam gdzie trzeba. No nic- tylko pozazdroscic

Takze.....miejmy to na uwadze....A co do Jenny- jest szczupla, ale szkieletorem jeszcze nie jest;)Z tego co widze- jest po prostu drobnej budowy. By the way- czy ktos wie, ile ona ma wzrostu? Z ciekawaosci pytam;)
Poza tym Dziewczyny- ile kobiet,ile ludzi- tyle gustow i upodoban...takze...

bez cisnien;)
