Strona 1 z 60

Słodycze ... słodycze

: 12 kwie 2005, 14:15
autor: Gosc3
Słodycze... batoniki, wafelki, ciasteczka, cukierki czekoladowe, ptasie mleczko, czekolady

mmmmniam

a centymetrów przybywało :lol:

Mając 24 lata - po rocznym pobycie w Stanach - przypadkiem odkryłam w kiosku draże kokosowe Skawy :!: :!: i straciłam głowę. :oops: Potrafiłam wsunąć 2-3 paczki dziennie. Inne słodycze prawie nie istniały- poza delicjami z galaretką pomarańczową i kokosanek.
Mogłam nie jeść nic cały dzień- byle tylko mieć w ustach coś słodkiego

I tak przez 3 lata- dzień w dzień.
:shock: I w ciągu tych 3 lat przytyłam aż 1 kilogram :?

Do 22 grudnia 2004 - od tego dnia odstawiłam draże.
Oj bałam się hiperglikemii- drżących i spoconych dłoni, kołatającego serca, napadów wilczego głodu...
:shock: i co :?: i nic -zero chętek na słodycze- ot tak po prostu

Czasami sięgnę po delicję, jakieś ciasteczko. Ale zupełnie nie ciągnie mnie do słodyczy :?

: 12 kwie 2005, 14:23
autor: Gość
Ja tez uwielbiam słodycze, wszelkiego rodzaju batoniki jak np; grześki, kitikaty, bounty i czekolade kokosową wedla, a poza tym ciasta np.wuzetkę, kawowe ciacho itp. Słodzę zawsze dużo ,bo 2,5 łyżeczki, nawet podejrzewałam u siebie cukrzyce, ale na szczęście jeszcze nie mam :wink:

: 12 kwie 2005, 14:34
autor: she
no i ja takze naleze do klubu lasuchów, bo jakzeby nie :?
cholera:(
lubie te słodycze i nie moge przestac ich palaszowac. Dawniej to łakomstwo moje przekraczało granice zdrowego rozsądku. Teraz, moze nieco przystopowałam,ale nie ma dnia,zebym nie schrupała czegoś słodkiego.
A jestem juz taka beznadziejna,ze kiedy mam zly humor,potrafie zjeśc cały słoik snickersa albo milkyway'a :shock: Jednym słowem-porażka. :x
I niech to szlag,ale nawet perspektywa cukrzycy nie potrafi mnie powstrzymac :?

: 12 kwie 2005, 14:37
autor: Kasienka
to jest mój ogromny problem, jak tylo zjem jedna kosteczkę czekolady to weiem,że zjaem ją calą, tak jak alkoholik :?

jestem słodoholikiem i przyznaje sie do tego :oops:

: 12 kwie 2005, 14:43
autor: jaaa
no to chyba kazda kobita ma to :D dla mnie slodycze to nic innego ja musi tam sie znalesc czekolada najlepiej jeszcze gorzka ,a uwielbiam:
Bounty wogole lubie kokosowe rzeczy pałaszowac
Rodzynki w czekoladzie - Milki
batonika z ryzem Courny
Monscheri
i wogle czekolady milki truskawkowa albo biała mniami

: 12 kwie 2005, 14:52
autor: Ewinia
oj laski ale zarzucilyscie temat ladnie to tak mnie kusic :wink: ja przyznaje sie bez bicia ze chipsow nie mialam w ustach od 2lat a czekolady i jej wyrobow od 9mieasiecy i juz na sama mysl o niej zdycham :cry: :lol: kiedys stalam i patrzylam sie w cukierni na torty i az tak sie zapatrzylam ze spoznilam sie na zajecia :lol:

: 12 kwie 2005, 15:22
autor: mara
kocham slodycze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
czekolady ubostwiam, szczegolnie milka rodzynkowo-orzechowa. i merci. i prindessa... i ciasta... och, jak ja kocham ciasta... szczegolnie te maksymalnie slodkie, pyszne, aksmaitne, delikatne w smaku, rozpalajace zmysly, pieszczace moje kubki smakowe, rozplywajace sie w ustach... :roll:
niedaleko mnie jest cukiernia, w ktorej sprzedaja tort bezowy z daktylami... poprostu odlot... ale znam taka jedna co zjadla caly i sie za przeproszeniem porzygala... jaki z tego wyciagnela wniosek? nie je wiecej niz pol.

: 12 kwie 2005, 15:53
autor: Gosc3
Właśnie- a ja czekolady wręcz nie znoszę. Ktoś mnie poczęstuje- to po jednej kosteczce mnie mdli.
Batoniki i inne wafle- jako takie mogą dla mnie nie istnieć.
Ani ciasta,ani torty. No nie ruszają mnie zupełnie :?

: 12 kwie 2005, 16:03
autor: greta
lubię kinder bueno,rumki z niemiec -sobie takie przywożę batoniki,rafaello,ciasta typu srnik i rózne wódkowe jak np.adwokat.no i kokosowe ciastka lubie w mlecznej czekoladzie i orzeszki w czekoladzie laskowe milka i to wszystkona tyle.sama czekolada już nie koniecznie mi podchodzi no chyba że nutella wyżerana ze słoika palcem :twisted:

: 12 kwie 2005, 16:06
autor: Gosc4
nie ma dla nie pojęcia "za słodkie" :roll: jestem tak uzależniona, że jak nie ma nic to wcinam kogiel-mogiel. :oops:
Teraz odstaiwam słodycze, bo dieta. Oj boli :roll: