hmmm...Dominicana pisze: czy to prawda ze najwiecej ludzi odpada po wizycie w prosektorium i czy to naprawde taki straszny widok??
to nieprawda, przynajmnije u mnie tak nie bylo, nikt nie zemdlal, nikomu sie nawet słabo nie zrobilo, zapach troche dziwny - coz formalina to nie "perfuma" ale nie jest to zapach obrzydliwy, tylko po prostu nieladny, wiec jesli chodzi o odpadanie po wizycie w prosektorium jako tako to nie spotkalam sie jeszcze,
co innego z egzaminem z anatomii, to juz roznie bywa i zalezy raczej od stanu wiedzy niz obrzydzenia, bo u mnie przynajmniej "anatomia prawidłowa i topograficzna" trwa 3 semestry i przerabiamy 6 tomow Bochenka (taka ksiazka do anatomii) plus atlasy do wyboru 2 lub 3 zalezy czyje oraz 2 skrypty uczelniane... wiec jest tego troche...
obrzydzenie budzi natomiast "anatomia patologiczna" czyli "patomorfologia" tutaj juz nie ma zakonserwowanych formalina
ludzie rezygnuja raczej z nadmiaru nauki (tzn. rzadko ktos sam z siebie odchodzi, raczej oblewaja egzaminy i powtarzaja) niz z widokow...
triumfy wiedzie fizjologia ktora jest na 2 roku i trwa 2 sem, i z tego co wiem to zeszly 2 rok oblalo wlasnie z samej fizjo 40 osob... zaraz potem jest biochemia i biofizyka...
ale nie bede zasmiecac watku, chyba ze bedzie wielkie zainteresowanie :)
aha - co do dni otwartych to radze patrzec przez palce na to co mowia... zwykle wyolbrzymiaja w kazda strone...







