Moderator: Zespół I

Bez wzgledu na sytuacje, i tu jestesmy zgodni ...maxi pisze:Prostytutka i tyle...
nikt nie twierdzi że tak nie byłoby lepiej ja tylko chce jeszcze raz podkreslić że różnie bywa i nie należy do końca się zarzekac że ja to bym zrobila tak czy siak... za przeproszeniem gówno wiemy co bysmy zrobiły póki nie znajdziemy się w jakiejś skrajnej sytuacji... to trochę tak jak z prowadzeniem auta - niby wiemy jak się zachować w trudnej drogowej sytacji a jednak gdy już taka sytuacja się nadarza z reguły zachowujemy się zupełnie inaczej... tak jak ostanio pewna kobieta która mając całe 2 pasy ruchu dla siebie zablokowała noge na hamulcu i przywaliła prosto w skręcającego skrajnie na prawym pasie motocyklistę:( a jak wysiadła to nie wiedziała dlaczego go nie ominęła jak nic nie jechało po tych 2 pasach innego niż ona.Kamila pisze:Bez wzgledu na sytuacje, i tu jestesmy zgodni ...maxi pisze:Prostytutka i tyle...
Ja raczej bym sprzedala mieszkanie, przeniosla sie do rodzicow, albo wyjachala do innego miejsca i wysylalabym pieniadze do matki (bynajmniej probowalbym inaczej starac sie o te 3000 czy 5000 zl) ... uwazam, tylko ze w moich oczach, takie wyjscie z sytuacji to nie byla "ostatecznosc" ...
A to, ze zycie jest trudne, to juz dawno temu doswiadczylam (mysle, ze caly czas doswiadczam i walcze)
