Strona 1 z 21

: 27 kwie 2007, 17:14
autor: violka123
kiedy czytam moje poprzednie posty ,zapadam sie w nicosc,jeszcze tak niedawno tulilam Moje Sloneczko ,byl dla mnie wszystkim ,sensem zycia ,spelnionym marzeniem ,ogromna czescia mnie ,nigdy nikogo tak nie kochalam i dla nikogo nie chcialam tak bardzo zyc a teraz jest pustka ,zal i ogromny bol.......20 kwietnia zostawil mnie na zawsze ,juz nigdy go nie zobacze ,nie dotkne,nie usmiechnie sie do mnie,juz nie poczuje JEGO milosci.....w piatek 20 kwietnia o godz.19.15 Moje Kochanie odeszlo do Pana Boga ,w lutym stwierdzono raka ,9 przypadek na swiecie ,nieuleczalny,tak strasznie cierpial gdy umieral ,nie mogl oddychac ,nie mial juz prawie ploc ....nie potrafie sobie poradzic z tym ze GO juz nie ma....

: 27 kwie 2007, 17:17
autor: turek.mg
Boże Violka nie wiem co Ci napisać, tak strasznie mi przykro :(
kiedyś się jeszcze zobaczycie napewno :!:

Trzymaj się :!:

: 27 kwie 2007, 17:27
autor: gosia29
violka :( nie wiem co napisać :( wiem że to teraz dla Ciebie będzie pusty farmazon ale... żyj tak aby On mógł być z Ciebie dumny i tak jakby On chciał żebys żyła... chyba tylko tak można najlepiej pielęgnować Jego dalsze Istnienie w tym wymiarze...

: 27 kwie 2007, 17:31
autor: papatka
strasznie chciałabym Ci jakoś pomóć , ale nie jestem w stanie...
żadna z nas nie jest...

nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiego bólu...
pękłoby mi serce...

każda rada będzie niewystarczająca...

życie jest popieprzone , ale musisz przez to przejść ... On wie , że dasz radę...

najszczersze kondolencje

: 27 kwie 2007, 17:32
autor: Michitka
Viola -- nie wiem co napisać, Trzymaj się słońce -i nie poddawaj

: 27 kwie 2007, 17:44
autor: violka123
kiedy ide ulica ,ida ludzie ...jest ich tylu......niektorzy zyja jakby bez celu ,zyja bo zyja.....mijam bardzo starych ludzi i wtedy mysle ,jak malo czasu ON dostal.....mial 37 lat....mial tyle pasji ,celow ...mielismy tyle planow....TAK ZAL MI JEST UMIERAC ,to Jego slowa...tak bardzo chcial walczyc o zycie ....nie dostal tej szansy ....ja tak bardzo walczylam ....ale przegralam.....

: 27 kwie 2007, 17:56
autor: Lunka
Viola lzy plyna mi z oczu............... tak bardzo jest mi przykro....... zycie jest kruche i nic nie warte, dlaczego odchodza od nas tak dobre kochane osoby, a te ktorych powinna dotknac kara Boska chodza bezkarnie...................
trzymaj sie kochana......................
serce peka
:cry:

: 27 kwie 2007, 18:22
autor: Josie M
jak czytałam to aż mnie coś zakuło w serce...
to strasznie przykre, bardzo współczuję :(

: 27 kwie 2007, 18:25
autor: violka123
do konca nie znal calej prawdy o swojej chorobie ......caly czas byla w Nim nadzieja....moja nadzieja umierala przy kazdej kolejnej wizycie u lekarza.....tak strasznie bolalo ,kiedy mowil co zrobimy kiedy z tego wyjdzie ....tak strasznie bolalo patrzec jak cierpi ,strasznie cierpi ale walczy ...dla nas.....bylam gotowa oddac dla Niego wszystko....gdybym mogla oddalabym Mu swoje pluca....gdybym mogla zamienilabym sie z NIM miejscami...gdy mu to powiedzialam ...plakal i mowil zebym tak nawet nie myslala ,bo by tego nie przezyl ....wiem co wtedy czul ,bo ja czuje to teraz....byl ogromna czescia mnie ..nawet nie mojego zycia ale wlasnie mnie...zylam dla niego...teraz zyje bo musze....ale ta czesc mnie odeszla razem z NIM...

: 27 kwie 2007, 18:29
autor: Lunka
zadna z naszych wypowiedzi nie ukoi twojego bolu ktory rozsziera ci serce....
mam tylko nadzieje ze nie przechodzisz przez to wszystko sama, no i wchodz tu pisz, bedziemy cie wspierac slowami otuchy