Strona 1 z 94

Kiepski nastrój - jak poprawić humor

: 19 cze 2005, 22:40
autor: wicherek
Dziewczyny
Wstałam lewa nogą :( , pogoda fatalna, mała jakaś rozdrazniona a na dodatek pokóciłam się z mamą :evil: . Siedzę i piszę te posty, głód mnie zżera, ale się trzymam, bo dieta :? .
Polecę chyba na zakupy (Boże nie mam kasy :wink: ); nie - zadzwonię do przyjaciólki i się wygadam, ale wyjechała; albo pojadę i się do Niego przytulę, ale właśnie wczoraj wkurzył mnie na maksa :twisted:
Ach obejrzę "Na dobre i na złe" i płaczę jak bóbr, bo czy akurat Zosia musi być tak ciężko chora? :cry:
A co Wy robicie jak akurat wpadłyście w niż, wykańcza Was stres w pracy, pokłóciłyście się z ukochanym, ktoś od Was odszedł i w ogóle łapiecie doła. Napiszcie swoje sposoby na polepszenie nastroju :D

: 19 cze 2005, 22:59
autor: mleczna krowa
Ja to idę spać, po przebudzeniu od razu jest lepiej :wink:

Ale oprócz tego lubię się wyciszyc gdzies zupełnie sama i wtedy biore psa i ide gdzies na dlugi spacer.

Sprawdza się także jakaś dobra szama jako poprawa nastroju, ale skoro dieta....hmmm

No i nie ma to jak się wyładować podczas ćwiczeń fizycznych (poprostu trzeba się dobrze zmęczyć)

powodzenia, mam nadzieję, że zły nastrój minie :wink:

: 19 cze 2005, 23:06
autor: Don Kichot
Według danych statystycznych mamy ok 7 dni dołujących w miesiącu :cry: .

Miejmy nadzieję Wicherku , ze jutro to nie bedzie jeden z tych siedmiu twoich:roll: .

A teraz jak chcesz to dołącz do mnie i directa bo my nie mamy tego nia dzisiaj. :wink:

a ja zaraz muszę do łóżka bo jutro muszę odwiedzić syrenkę w warszawce :lol:

: 19 cze 2005, 23:13
autor: Direct
Wicherku poprostu przeczytać albo wysłuchaj kilka kawałów np. ten:

Rozmawia dwóch staruszków:
- Jak się czujesz? - pyta jeden.
- Oj, niedobrze, wszystko mnie boli i prawie nie umiem chodzić. A ty jak się czujesz?
- Jak nowonarodzony! - odpowiada drugi.
- Naprawdę? - nie dowierza tamten.
- Pewnie! Włosów nie mam, ślinię się, chodzić nie umiem i przed chwilą narobiłem w gacie!


:D :) :lol: :P :wink:

I co pomogło:?:

: 19 cze 2005, 23:21
autor: Don Kichot
Wicherku Direct to fajny facet ale może nie bierz wszystkiego do serca .co on mówi..............i nie rób do gaci bo to nie pomoże :lol:

lepiej pomyśl , że są gorsze rzeczy niż te co wpływają na twój dzisiejszy dołek... :wink: i tobie nie jest tak naprawdę źle...
nARKA idę spać

: 20 cze 2005, 00:11
autor: wicherek
Jak na to, ze użyłam takiego zwrotu jak "dziewczyny" i na trzy odpowiedzi dwie były od facetów to jest nieźle. :lol:
Moze powinnam była inaczej zacząc ale naszych panów to nie zraziło. I dobrze znaczy sie są tolerancyjni i "otwarci". :wink:
Ze mna nie jest tak źle ja szybko się złoszczę, smucę i równie szybko z tego wychodzę :D .
Poza tym troszkę to wszystko nagięłam, bo chciałabym aby forumowiczki/e wypowiedzieli sie jak sami sobie radzą w takiej sytuacji. Ja mam kilka sposobów i podałam je rozpoczynając ten temat. Jeden idzie zaszalec, a drugi ukryje się w domu. Może są jakieś uniwersalne sposoby? Dla kobitek to myślę, że zakupy.

Direct :lol:
Don - na szczęście moje zwieracze jeszcze trzymają dobrze :wink:

: 20 cze 2005, 09:33
autor: Ewinia
idz na impreze wyszalej sie :wink:

: 21 cze 2005, 23:17
autor: mleczna krowa
No własnie impreza jak ja mogłam zapomniec? :oops:

to co tygryski lubia najbardziej, czyli wyszalec sie na parkiecie.. :lol:

: 21 cze 2005, 23:26
autor: wicherek
No ale jakiegoś drineczka lub winko też można sobie strzelić przy tych tancach :wink: ? tylko tak aby nie upić się na smutno :cry:

: 21 cze 2005, 23:45
autor: Direct
wicherku - drinka należy strzelić sobie,
ja jak mam zły humor (a to się mało kiedy zdarza) :lol: to słucham głośno muzyki - typu punk rock, a później włączam gierkę .... no wiesz taką dla "facetów" :D :P i killim all :) :D :wink: przechodzi cała złość :) :wink: