Strona 1 z 12

ZARECZYNY

: 02 wrz 2005, 12:54
autor: shilo
Jest juz temat o sukniach slubnych , o poznaniu milosci , rozstaniach... a ja chcialabym zapytac o Wasze zareczyny... :D
Opowiedzcie jak bylo... to w koncu piekna chwila dla kazdej kobiety... niezwykle wzruszajaca...
Mnie lada dzien tez czeka taka uroczystosc!
W czasie gdy lezalam na stole operacyjnym i mialam operowany nosek moj Aniolek kupowal zareczynowy pierscionek!!! Byl tak przejety operacja ze nie mogl usiedziec w poczekalni i wyruszyl do sklepu! Gdy otworzylam oczka po wybudzeniu z narkozy stal nademna usmiechniety i powiedzial ze ma dla mnie niespodzianke!!!
Czekalismy az zdejma mi gips i troche wydobrzeje abysmy mogli w pelni cieszyc sie ta chwila razem z rodzina.
Nie mam pojecia jak on planuje zorganizowac te zareczyny - to ma byc niespodzianka.
Dlatego jestem ciekawa jak bylo u Was!!!!! :D :P :D :P

: 03 wrz 2005, 00:06
autor: caterina7
to bedzie wspaniały dzień, zobaczysz :)
u mnie było jakoś drętwo, rodzice szt. 4 , jego siostra, moja siostra, jakiś obiad no i pytanie, a potem pierścionek, ble. Mam uraz od tamtej pory bo na zaręczynach się skończyło a związek szybko się potem rozleciał. Może to wina pierścionka? Kazałam sobie zrobić z naturalną perłą i ściągali mi ją wtedy do Polski, nawet nie wiem skąd. Ot durna, uparta baba, ale to dawno było :)
teraz mam cudownego, młodego męża i chyba nie było oficjalnych zaręczyn, ja nic takiego nie pamiętam.
U ciebie będzie wyjątkowo pieknie, zapamiętaj ten dzień :D

: 03 wrz 2005, 02:35
autor: Gosc4
Było nietypowo dosyć. :) cały dzień był nieobecny duchem, tak się denerwował :lol:

: 03 wrz 2005, 07:54
autor: Moki
A ja nie mialam zareczyn poprostu wiedzielismy, ze chcemy sie pobrac mowilismy o tym czesto, oczywiscie dostalam pierscionek ale tak bez okazji poprostu mi go kupil i dal :)

: 03 wrz 2005, 11:15
autor: iza
U mnie obyło sie jakos szybko :). Najlepsza na owe czasy knajpa we Wrocławiu, wytworna kolacja, własnorecznie wykonany przez mojego męzczyzne pierscionek z białego złota z brylantem i zdanie: bedziemy cudowną rodziną - zostań moją zoną...
Było miło ale sie skonczyło - przez 11 lat naszego zwiazku nie pobralismy sie. Teraz mysle, ze całe szczeście bo byłyby tylko problemy z rozwodem :).

Teraz jak mój obecny Miś zaczyna cos przebąkiwac o zareczynach kwituję dwoma słowami: po co?

: 03 wrz 2005, 13:23
autor: mara
ja sie zareczylam rowno tydzien temu, w sopocie. po wspolnym sniadanku, wylegujac sie jeszcze w lozku, wyjal pierscionek, ktory mialam upatrzony i poprostu poprosil o reke. ja sie poryczalam jak bobr, spuchla mi gorna warga jak po aquamidzie a nasz pies z nerwow zaraz po zareczynach zakichal cala wykladzine...

: 03 wrz 2005, 14:31
autor: Don Kichot
Mara moje gratulacje... alavotre to za wasze szczęście :!:

: 03 wrz 2005, 20:08
autor: shilo
Mara gratuluje!!!!!!

: 03 wrz 2005, 22:48
autor: Moki
Ja tez Mara gratuluje. Chyba boi sie, zebys mu z nowymi cycusiami nie uciekla i musial zadzialac :) :wink:

: 04 wrz 2005, 00:37
autor: agafijka
ah Mara, ale ze zadne z Was nie pomyslalo wczesniej o samopoczuciu pieska............ :D :wink: :D :wink: :lol: :wink: GRATULACJE :D :!: :D :!: :D :!: bbrawa