Strona 1 z 6

zimnosc u faceta-jak to zmienic??

: 10 paź 2006, 18:21
autor: czarnulka21
Kocham mojego nazyczonego ,mieszkamy ze soba 3 miesiace ,mamy troche problemow ale to normalne (kto ich nie ma) ja staram sie w rozny sposob poprawiac mu humor, ale nic nie dziala. Kiedys pytal czy jak zamieszkamy razem to bede go budzic rano przed wyjsciem do pracy zeby sie pokochac-powiedzialam tak i tak 3 razy specjalnie nastawilm sobie budzik na 5 rano zaczelam go calowac a on mi na to nie mam ochoty, nie lubi sie calowac, jak poszlam kupic mu spodnie o ktorych wspominal mi dzien wczesniej to powiedzial dziekuje dal mi buzi i to wszystko. Nie ma ochoty chodzic na spacery ,nie chce mu sie isc ze mna na silownie... wczoraj chcialam sie z nim pokochac to powiedzial ze nie ma ochoty pozniej powiedzial ze ma wiec najpierw chcialam sie z nim pobawic w dotyk,pocalunki itp ale on lezal i nic nie robil pozniej jak w kocu sie ruszyl to od razu przestapil do rzeczy i juz po (jak ja mialam niedosyt) jak mu powiedzialam zeby sie ze mna pobawil to powiedzial ze nie ma ochoty i nie mial ochoty bawic sie wczesniej. Urazilo mnie to i powiedzialam mu ze nie jest sam i ze moglby okazywac mi wiecej czulosci. A on mi na to ze stara sie ale nie umie a ja nawet nie doceniam jego staran. Czasami zastanawiam sie czy to moze ze mna jest cos nie tak?Macie jakies rady jak mozna to zmienic ??Bo dla mnie sex typu wejsc i wyjsc to nie jest przyjemnosc. A moze to przychodzi z wiekiem ? Bo on ma dopiero 22 lata?? Ja juz nie mam pomyslow co robic :( Pomozcie

: 10 paź 2006, 20:06
autor: ruta25
czarnulko z Tobą wszystko jest ok, ale na twoim miejjscu radziłabym zastanowić się nad partnerem....bo to delikatnie mówiąc nienormalne :roll: :roll: :roll: przyczyn moze być wiele...najlepszym rozwiązaniem jest szczera rozmowa, ale nie daj się zbyć..tym ze on sie stara...bo tak jest najłatwiej się wymigać :evil:

: 10 paź 2006, 20:09
autor: blondi 222
czarnulka..moze poprostu odpusc i przestan sie tak starac ...niech on troche sie wykarze.. :wink: ..najlepiej go zostawic, nic od niego nie chciec i troche go poobserwowac z boku , zobaczyc na jego reakcje...metody wstrzasowe na facetow dzialaja najlepiej.. :lol:

: 10 paź 2006, 23:11
autor: Dominicana
czarnulka to jest....DZIWNE :!: jezu facet ktory nie chce sexu? sa tacy wogole? Powaaznie z nim pogadaj bo to w tym wieku jest mega dziwne...może on ma jakis problem, moze cos sie dzieje w pracy albo nie wiem...pogadaj z nim koniecznie!!

: 10 paź 2006, 23:38
autor: ulla10
Czarnulka, ja Cię nie chcę dobijać, ale to nie jest normalne zachowanie kochającego faceta. :?
Jestem 11 lat po ślubie, i na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, kiedy nie miał ochoty...to znaczy wydawało mu się że nia miał :lol:
Bo wystarczy, że go posmyram tu i ówdzie :oops:
Jeśli zaś chodzi o grę wstępną, to jest u nas odwrotnie, ja bym chciała nieraz tak na szybko jak dzikusy, a ten to by się miział godzinami, a najlepiej żeby on mnie miział tu i ówdzie,a ja mam jęczeć z rozkoszy :D

Myślę, że musisz przestać się tak starać, za dobrze ma chłop i tyle :roll:
Mam koleżankę, która się tak od paru lat stara, a ten pacan ma to w dupie. :evil:
Zostawił ją z dziećmi, ale od czasu do czasu przyśle jakiegoś sms-a żeby ją na łańcuszku potrzymać jeszcze, czasem ją bzyknie z łaski na uciechę, da nadzieję że może jeszcze kiedyś, a ona się dalej stara, bo się boi że jak lachę położy, to on już w ogóle odpuści.

Spróbuj odpuścić troszkę, na parę dni chociaż, może co pomoże :roll:

: 11 paź 2006, 08:58
autor: malaczarna
No wlasnie, troszke odpusc, zeby dalo mu to do zastanowienia, taki zimny prysznic czasami dziala na facetow - przynajmniej ja zauwazylam, ze kiedy naprawde sie staralam, wychodzilam doslownie z siebie zeby wszystko w zwiazku bylo ok, to facet sie przyzwyczajal do tego, zaczynal traktowac to jako fakt oczywisty i przestawal sie wysilac... no bo po co, skoro ona i tak byla, jest i bedzie. Z czasem nauczylam sie, ze trzeba czasami dac i jemu okazje, zeby mogl zabiegac o kobiete, starac sie - zazwyczaj to zaczynalo dzialac. Moze i w twoim przypadku to pomoze. A poza tym dobrym pomyslem jest tez szczera rozmowa - moze za jjego zachowaniem kryja sie jakies problemy. Jesli nic z tego nie zadziala, to wg mnie tez dziwne, bo 22-latek, ktory nie ma ochoty na seks i jest jakis taki.. hmm... zimny - to naprawde rzadki przypadek.

: 11 paź 2006, 09:18
autor: turek.mg
ulla10 pisze: Jestem 11 lat po ślubie, i na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, kiedy nie miał ochoty...to znaczy wydawało mu się że nia miał :lol:
Bo wystarczy, że go posmyram tu i ówdzie :oops:
Jeśli zaś chodzi o grę wstępną, to jest u nas odwrotnie, ja bym chciała nieraz tak na szybko jak dzikusy, a ten to by się miział godzinami, a najlepiej żeby on mnie miział tu i ówdzie,a ja mam jęczeć z rozkoszy
ulla to mój jest taki sam :lol: :wink: a to już 14 lat razem :shock:

czarnulko przemyśl to wszystko, wasz związek, bo dziwnie by było tak całe życie i przykro :(

: 11 paź 2006, 12:05
autor: ulla10
turek.mg pisze:
ulla10 pisze: Jestem 11 lat po ślubie, i na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, kiedy nie miał ochoty...to znaczy wydawało mu się że nia miał :lol:
Bo wystarczy, że go posmyram tu i ówdzie :oops:
Jeśli zaś chodzi o grę wstępną, to jest u nas odwrotnie, ja bym chciała nieraz tak na szybko jak dzikusy, a ten to by się miział godzinami, a najlepiej żeby on mnie miział tu i ówdzie,a ja mam jęczeć z rozkoszy
ulla to mój jest taki sam :lol: :wink: a to już 14 lat razem :shock:

czarnulko przemyśl to wszystko, wasz związek, bo dziwnie by było tak całe życie i przykro :(
Gratulacje Turek
Dokładnie tak jak Ty, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Jeśli teraz, na początku się nie stara, to co będzie później :roll:

: 11 paź 2006, 16:52
autor: Iwo_neczka
Popieram - dziewczyny dobrze radzą. Moim zdaniem najpierw powinna być szczera rozmowa bo może rzeczywiście ma jakiś problem i to go blokuje. Jeśli będzie twierdził, że wszystko jest w porządku i nic za tym nie stoi to po prostu odpuść sobie trochę, niech inicjatywa wychodzi od niego).

Moim zdaniem facet nie jest dziwny tylko normalny. Pewnie jest mniej czuły, nie potrzebuje smyrania, pieszczot - są przecież tacy ludzie. Oni tego najnormalniej w świecie nie potrzebują. I raczej się nie zmieniają...

Tylko wtedy zostaje jeszcze pytanie - czy Tobie to odpowiada?. Są mężczyzni bardzo czuli i wylewni - takiego kogoś właśnie Tobie potrzeba.
Dobrze wybieraj bo to jest przecież na długie lata życia...

: 11 paź 2006, 16:57
autor: czarnulka21
dziekuje za rady. Ja staram sie z nim pogadac ale on nie ma ochty rozmawiac i jak nawet zaczynam i mowie mu co mnie rani i drazni to on tylko slucha i nic nie mowi a jak juz go zmusze do mowienia to mowi zmienie sie obiecuje i to wszystko. A ja zaczynam tracic sily. On od piatku nie chodzi do pracy i siedzi calymi dniami w domu,wczoraj ja wrocilam do domu ok 3 i przez 2 godziny nie doprosilam sie zeby sie ze mna polozyl na chwile i mnie przytulil wiec poszlam na silownie. Pozniej rozzalona zadzwonilam do kolezanki i wrocilam do domu ok 7 oczywiscie bez zmian on siedzial przed komp a ja poszlam do sypialni ogladac tv w koncu ok 10 go zawolalam,wiec przyszedl i zamiast poswiecic mi chwile ogladal tv. Wiec w koncu znowu zaczelam mu truc ze to mnie rani a on mi na to to mnie zostaw bo mam juz dosc tego ze co wieczor masz do mnie jakies pretensje. Ja juz nie wytrzymalam i mowiac bo nie chce cie stracic zaczelam plakac. On na poczatku myslal ze zartuje (bo ja nigdy nie placze,ostatnio plakalam jakies 2 lata temu i to tez tak zeby nikt nie widzial) a jak zobaczyl ze ja nie zartuje to przytulil mnie,powiedzial ze mnie kocha itp ale ja plakalam dobre 2 godziny. Mamy problemy od 2 miesiecy mieszkamy razem musimy myslec za co oplacic czynsz ,rachunki za telefon,kupic cos do jedzenia,wzielismy od znajomego samochod i mielismy zaplacic do 5 pazdziernika ale nie zaplacilismy jeszcze bo mama pieniadze wysle mi dopiero za tydzien wiec na dzien dzisiejszy mamy dlugu 2500 $ ale te problemy sa tak samo moje jak i jego. Ja w takich chwilach chce czuc ze mam obok siebie kogos kto mnie kocha i to samo uczucie chce dawac tej osobie a nie czuc sie odpychana. W koncu zostalam w stanach bo on mnie o to poprosil, a teraz zaczynam tesknic za Polska ,za rodzina,znajomymi i wszystkimi ktorzy okazuwali by mi uczucie. Jak narazie jedyna osoba ktora okazuje mi uczucie jest 6 miesieczna Talia ktora sie opiekuje i musze przyznac ze kocham ta mala coraz bardziej. Ale sie nazalilam az mi glupio:(