czesc dziewczyny, poczytalam ten wàtek i tak sie zastanawiam jak to jest mozliwe, ze wszystkie (niby takie màdre) pakujemy sie w zwiàzki z pustymi, egoistycznymi i czesto okropnymi facetami, zaslepione, pomimo, ze ktos nam mòwi-on nie jest dla ciebie...a my zakochane na maxa wychodzimy za màz a potem....mamy za swoje!
Ulka 1053- twòj byly zwiàzek bardzo przypomina mòj na szczescie byly zwiàzek
Ja tez jestem bardzo dumna z siebie, ze po wielu latach mèki, pomimo strasznego strachu- co bedzie po rozwodzie!? znalazlam silè, zeby odejsc (uciec) od mèza (a raczej potwora) i wytrwac- nie wròcic (pomimo wielu gròzb...)
Ja tez chcialam byc wolna i nie chcialam sluchac o nowych zwiàzkach, ale los chcial inaczej....
najpierw wpakowalam (zamiast byc ostrozna) sie we flirt z zonatym facetem, a jak sie okazalo, ze to klamca, egoista.... zostawilam go i.....zaraz poznalam innego- mojego obecnego mèza
Ale mòj obecny zwiàzek pòki co udany (i mam nadzieje, ze tak zostanie) jest kompletnie inny od wczesniejszego..
Slub cywilny z umowà o rozdzielnosci malzenskiej. Ja pracuje, on tez, na szczescie oboje jestesmy osobami, ktòre lubià oszczedzac, ale jak trzeba na cos wydac to sie wydaje....np wakacje. On ma swoje mieszkanie w ktòrym mieszkamy, (splaca sam kredyt), a ja kupilam mieszkanie (i sama splacam mòj kredyt) -poza tym,Wszystkie inne wydatki zapisujemy w komp. i na koniec miesiàca rozliczamy sie Praktycznie placimy po polowie wszystkie wydatki (opròcz w/w), ròwniez wydatki na dzieci dzielimy na pòl (chociaz starszy jest z 1-szego malzenstwa, ale màz przyjàl go jak swojego syna i sam zadecydowal, ze chce placic za jego rzeczy- wiec sie zgodzilam)Oczywiscie jak on mi kupi prezent to on placi i wicewersa.
Na pewno sie wam wydaje, ze to glupie rozwiàzanie(sama tak twierdzilam zanim spròbowalam), ale ja wreszczie moge robic TO CO CHCE!!!!) nikt sie mnie nie pyta co zrobilam z pieniedzmi, moge wyjsc ze znajomymi a on sie nie pyta podejzliwie gdzie bylas, co robilas z kim???? TO JEST CUDOWNE, on sprzàta jedno a ja drugie, i przy dziecku mi pomaga, wstaje w nocy. Wzajemne zaufanie i pomoc to cos pieknego.
To oczywiscie nie oznacza, ze zycie jest ròzowe, ale napewno jest duzzzo przyjemniej zyc!! czasem sie poklòcimy (po ludzku), potem porozmawiamy i idzie sie na ugody, jesli mu bardzo na czyms zalezy, to ja ustepuje bo wiem, ze i tak bedzie do tego dàzyl wiec lepiej ustàpic, niz klòcic sie a jesli mi na czyms b. zalezy to on ustepuje (prawie zawsze). On jest ze mnie dumny, chwali sie do ludzi, ze ma dobrà zone...to jest bardzo przyjemne dla mnie- cièzko bylo zaufac od nowa (na poczàtku sprawdzalam mu tel. ... podejrzewalam o ròzne sprawy , bo mi sie wydawalo niemozliwe, zeby miec faceta, ktòry cieszy sie ze wraca do zony po pracy- ale z czasem sie przekonalam, ze nic zlego nie moge na niego znalezc...wiec narazie jestem zadowolona, ale wiem, ze jesli kiedys cos by sie zepsulo, to tym razem nie bede czekala latami aby odejsc...
zycze wszystkim dziewczynom, zeby wam sie ulozylo...
za nic w swiecie nie wròcilabym do przeszlosci...