Post
autor: Londyjka » 25 sie 2008, 22:21
Alez oczywiscie ze nie mozna mierzyc jedna miarka i nikt tego nie robi!!
Ja pomimo zlych doswiadczen mam jednak nadzieje ze wkoncu spotkam porzadna kolezanke i nie pisze,ze zadnych kontaktow z polakami,ze nikomu nie pomoge i ich nienawidze bo zawsze mozna kogos skrzywdzic.
A ze jest wielu,ktorych jak napisalam i po tym co wy ciagle piszecie to stwierdzam,ze wszedzie MOZNA SPOTKAC (mozna spotkac to znaczy doslownie mozna a nie trzeba,Polakow-jakas ilosc,nie ograniczona zostala w pojeciu-wszyscy- tak dla sprostowania jesli do mnie padly te slowa,ze to ja wrzucam wszystkich do jednego worka przez co czuje sie urazona) najgorszych polakow. Slowa tej Irlandki chyba swiadcza o tym jak sama napisalas,ze Tylko polacy sie razem nie trzymaja, To nie sa slowa znikad.I nie tylko Irlandki. Tak uznaja nasz kraj praktycznie wszyscy. Ale ogoł nigdy nie mierzy sie kazda jednostka. To tak jakby powiedziec,ze wszytskie blondynki sa glupie...choc w wielu przypadkach jest odwrotnie i to one prowadze intelifencja. Tak samo jak jednostki Polakow dobrych ludzi z sercem na dloni,rownierz nie jest ich malo,ale spotkac trudniej,jak kwiat wsrod chwastow...
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho