ROZWÓD - jak to przeżyć....?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ewelcia109
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1147
Rejestracja: 11 lut 2010, 00:00

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: ewelcia109 » 06 lut 2011, 23:36

wierze Ci ale nikt mi tego nie powie choc bys chodzila po parku Waszym parku ,szukala dawnych Was choc bys szla alejka dawnego szczescia ,to juz sie nie odnajdziesz gdyz jest ten drugi za plecami choc bys nie wiem jak sie starala
Twoje mysli beda bladzic i znajdzie sie milion powodow bez wzgledu na wszystko ze maz bedzie bee
a Ty nie bedziesz umiala zrobic nic w tym kierunku zeby to naprawic gdyz ta milosc juz jest stracona (triste
nic nie dzieje się bez przyczyny- tak mówią (smoke
wiem ze zostane skarcona za ta wypowiedz ale czasami jest tak, że brakuje nam czegoś, ale sami nie wiemy czego. W poszukiwaniu pożądanego elementu, gubimy bezpowrotnie malutkie chwile, które spajając się w całość tworzyłyby jeden malutki ogrom szczęścia,ale jak pojawia sie 3 osoba hmmmm??
nie wiem nie umiała bym zyc ze świadomością ze juz ktos mnie nie kocha ..... (pleure na sile
bo Ty juz chyba go nie kochasz po prostu wiesz że musisz żyć dalej, musisz byc silna i uśmiechać się bo nikogo nie obchodzi , że posypał Ci się świat.
A ten drugi kreci kreci (a czy ma prawo???)a Ty teoretycznie masz na niego wy...bane , ale praktycznie przegryzasz wargi gdy ktoś wypowieda jego imię.?
hmmyyy zycze Ci wszystkiego naj (handshake !! ciekawa jestem jak skonczy sie ta historia
bo tak to juz jest
Nigdy nie mow nigdy lepiej zawsze mow zawsze (devil jak cos sie stanie powiesz ja nie mowilam nigdy
ehhh samo zycie ale ciezko jest zyc w takim zwiazku naprawde ciezko ......
Allergan-410FX-410g Dr.Katarzyna Ostrowska -Clark Medimel
Allergan-365TSF-Okragle inspira -poprawka Dr.Artur Broma Warszawa
.Ale nas kusi to co nieświadome, Kochamy : wino miłośc i krew" Ernst Junger
Większość żyje w szarych regułach i oczekiwaniach nadanych przez innych. a pozostali?...tańczą w rytmie własnych emocji i bicia serca.....

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: bluebeleczka » 24 kwie 2011, 13:40

troche sie uwiklalas moim zdaniem. to co widzisz, ten usmiech to raczej typowe samcze prawo wlasnosci. juz wie ze nie musi sie toba dzielic, obawiam sie jednak ze on nie zrezygnuje dla ciebie z rodziny i generalnie ty i jego zona bedziecie zawsze na niego czekac.
radzilabym ci przez jakis czas pobyc samej, przemysle c czego chcesz i nie chcesz od zwiazku. twoja sytuacja jest na dzien dzisiejszy skomplikowana, wiec nie komoplikuj jej bardziej. bedzie ci pewnego dnia potrzebny partnej na dzien i noc, dobre i zle, na tu i teraz a nie na chwiele w tajemnicy przed zona.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
RedOne
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 411
Rejestracja: 26 lip 2009, 08:36
Lokalizacja: z domu

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: RedOne » 24 kwie 2011, 20:24

no właśnie jak przeżyć?...
czy można dac radę sobie z tymi wszystkimi emocjami?
długo zbierałam się by napisac tutaj ,jestem krótko po rozwodzie ,rozwaliłam swoje małżeństwo ,,mysle ,że wiem co przeżywasz ,też pojawił sie ten inny ktoś ,ciężko mi o tym pisać ,bo to wszystko wciąż boli . (brokenheart
życie ma to do siebie,że się zajebiście komplikuje w najmniej odpowiednim momencie
mam to samo ,cokolwiek bym nie zrobiła to będzie żle(choć już zrobiłam ,bo jestem po rozwodzie )
niby powinnam sie cieszyc ,ale nie moge
chyba tylko czas pokaże ,czy postapiłyśmy właściwie ....
tymczasem pozdrawiam i trzymam kciuki ,zeby sie nam ułożyło ,będe zaglądać i czytac Twoje losy ,sama jeszcze nie mam odwagi ( a moze za bardzo boli ) by pisać o sobie ,ale czasem dobrze jest otworzyć sie i porozmawiać ,czasm przynosi to ulge i cos wydaje sie łatwiejsze
15.03.2011 nowy nosek by Stępniewski :D niedlugo minie roczek ;)
postanowienie:chce troche schudnac !

Awatar użytkownika
RedOne
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 411
Rejestracja: 26 lip 2009, 08:36
Lokalizacja: z domu

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: RedOne » 25 kwie 2011, 17:51

przykro mi ,że nie udały sie Wam te świeta.
nie jestem juz z mężem ,rozwiedliśmy się .
mam drugiego faceta ,ale nie mieszkamy na razie razem (zbyt duża odległość nie mieszka w polsce) ,i jeszcze pare miesięcy nie będziemy sie widziec
bardzo cieżko zniosłąm ten rozwód ,wogóle koszmar jakis ,dobrze,że nie mamy dzieci ,ale wcale przez to nie jest jakos
mega łatwiej .
myśle,żę tylko czas może uleczyc rany i nie będzie tak boleć.czasem myśle ,sobie ,ze nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ,i ze tak miało byc ze sie rozwiedliśmy ,a za kilka dni jest mi strasznie żal ,wiem ,nie umiem sobie poradzić z emocjami:( tylko teraz ten czas jest taki beznadziejny...
15.03.2011 nowy nosek by Stępniewski :D niedlugo minie roczek ;)
postanowienie:chce troche schudnac !

Awatar użytkownika
JonaS
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 5542
Rejestracja: 29 cze 2009, 22:09

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: JonaS » 26 kwie 2011, 00:42

tygrysica26
widze ze jednak zdecydowalas sie na ten ostateczny krok..czytalam ze myslalas o tym od bardzo dawna, jednak widze ze dopiero teraz podjelas decyzje... 3maj sie i pisz co u ciebie? czy nie zalujesz tej decyzji...
14.04.2010 - nos
04.03.2011 - implant brody
27.01.2015 - Silimed Maximum 330 HI (wys.11,1 szer.11,1 proj.5,4)
29.07.2015 - lifting szyi
03.02.2020 - korekta powiek górnych
16.01.2023 - plastyka brzucha z liposukcją
26.03.2024 - Vaserlipo 360 +BBL, Liplift
21.03.2025 - face + neck lift
22.09.2025 - plastyka brzucha, lift Mentor SILTEX Round HP Cohesive I, L 350 (11,7 proj. 4,9) P 375 (12, proj 5)

Awatar użytkownika
RedOne
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 411
Rejestracja: 26 lip 2009, 08:36
Lokalizacja: z domu

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: RedOne » 29 kwie 2011, 13:43

tygrysica26 wiem o czym mówisz ,wolałabys ,aby był "namacalny"powód zeby od niego odejsc , a tak cały czas się z tym gryziesz a do tego reakcje Twojej córki i wychodzi jeszcze gorzej .
nie chce Ci nic radzić (sama tez nie moge sobie ze soba poradzic i emocjami )
ale jesli juz podejmiesz jakas decyzje to na pewno warto ,zebys porozmawiała z córka bo ona cierpi najbardxiej:( nie wiem ile ma lat ,jest mała ,ale nie na tyle by nie zrozumiała.
ja tez czuje sie zle ze swoja decyzja ,czuje sie tez jakbym była bez serca ,to wszystko sie dzieje włąsnie teraz i nie mamy dystansu do tego i potrzeba czasu ,zeby to wszystko "okrzepło"pozdrawiam
15.03.2011 nowy nosek by Stępniewski :D niedlugo minie roczek ;)
postanowienie:chce troche schudnac !

Awatar użytkownika
RedOne
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 411
Rejestracja: 26 lip 2009, 08:36
Lokalizacja: z domu

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: RedOne » 07 cze 2011, 22:25

wiem, o czym mówisz ,wszystko wydaje sie takie łatwe i proste jak ktos patrzy z boku na to ,ale czasem człowiek uwikła sie tak ,zę już nie wie co ma robic dalej ,ja Ciebie rozumiem i widzę jak Ci cięzko jest tym wszystkim sie odnależć ,jakakolwiek decyzja przyniesie ze soba złe i dobre strony .
nie jesteś głupia ,po prostu masz dobre serce i cierpisz ,nie obwiniaj sie i nie oceniaj ,nie krytykuj siebie .nie wszystko to Twoja wina .trzymaj sie laska (teraz chciałam,żebys sie usmiechnęła;) (yes)
15.03.2011 nowy nosek by Stępniewski :D niedlugo minie roczek ;)
postanowienie:chce troche schudnac !

Awatar użytkownika
JonaS
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 5542
Rejestracja: 29 cze 2009, 22:09

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: JonaS » 07 cze 2011, 23:51

"Nigdy nie żałuj decyzji podjętych sercem, nawet jesli okażą się złe, ponieważ nigdy nie wiesz, o ile gorsze byłyby te podjęte przez rozum.."

3maj sie...
14.04.2010 - nos
04.03.2011 - implant brody
27.01.2015 - Silimed Maximum 330 HI (wys.11,1 szer.11,1 proj.5,4)
29.07.2015 - lifting szyi
03.02.2020 - korekta powiek górnych
16.01.2023 - plastyka brzucha z liposukcją
26.03.2024 - Vaserlipo 360 +BBL, Liplift
21.03.2025 - face + neck lift
22.09.2025 - plastyka brzucha, lift Mentor SILTEX Round HP Cohesive I, L 350 (11,7 proj. 4,9) P 375 (12, proj 5)

Awatar użytkownika
izabi
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 240
Rejestracja: 26 maja 2011, 00:04

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: izabi » 08 cze 2011, 23:55

czesc dziewczyny, nigdy nie rozmawialam o tym z ludzmi- za bardzo bolalo...
a wy przywròcilyscie mi pamiec o tym o czym chcialam zapomniec....
Zakochalam sie jak glupia w chlopaku ktòrego wszystkie chcialy i po jakims czasie on sie zblizyl do mnie-bylo cudownie......poprosil mnie o rekè (mialam 18 lat)- myslalam, ze bylam najszczesliwszà dziewczynà na ziemi (widzialam inne dziewczyny, ze mi zazdroscily)....mama mi mòwila:on nie jest dla ciebie-ale ja sie uparlam wiec powiedziala-tylko nie przychodz do mnie z placzem pòzniej....wesele piekne (200 osòb), 2 dni.....po roku zaszlam w ciàze i tu pierwszy raz (po pijanemu) popchnà mnie az sie przewròcilam (dziwne jak na faceta szczesliwego, ze zostanie tatusiem)poplakalam-przeszlo.
Jak synek sie urodzil- nawet nie podszedl sie spytac jak sie czuje-odrazu szczesliwy pojechal na picie.
Jak synek mial 8 miesiecy rozchorowal sie bardzo....mial nieprzezyc, ale udalo sie po dlugich miesiàcach na intensywnej terapi....niestety zostal sparalizowany czesciowo....màz wstydzil sie pokazywac z nim-popijal, zle mnie traktowal, nie pomagal....minely lata. chcialam od niego odejsc ale dziecko,rodzina,tescie,przyjaciele,strach.....wiec bylam z nim.....zaczàl mi grozic,pobijac, meczyl fizycznie(robil co chcial) i psychicznie-i popijal- pewnego wieczoru wròcil z pracy- ta zupa jest niezjadliwa (i rzucil talerzem o ziemie) przypominal mi diabla, balam sie go, chcialam go zostawic, ale on byl moim mezem....wyciàgnà nòz (nie chcial mnie pòscic do pracy) -ucieklam z dzieckiem...ale po rozmowie z kolezankà (a jej màz z moim) wròcilam-balam sie co wieczòr isc spac,bo cos mi mòwilo, ze on mi chce zrobic krzywde....po 2 tyg znowu nòz:zabije was oboje-synek sie wystraszyl i chcial mnie ratowac, krzyknelam:krzycz pomocy-poszedl-a màz sie wystraszyl i pobiegl za nim wiec ja ucieklam z domu jakims cudem udalo mi sie wziàsc synka wsiadlam do auta i pojechalam....i juz nie wròcilam.
Zglosilam na policje to co sie stalo, przenocowalam u kolezanki-bylam w szoku....znalazlam mieszkanie (wynajelam)a on plakal i mòwil,ze juz nie bedzie...chcial sie wieszac....bylo mi go szkoda ale za bardzo sie go balam zeby wròcic bo miedzy placzem byly grozby ze mnie zabije...dzwonil do mojej rodziny wiele razy na dzien,mojej babci powiedzial, ze jest K...rok czasu chcial mnie wykonczyc, po czym sie okazalo, ze jeszcze jak bylismy razem mial innà- ale nie chcial mnie zostawic....i jak odeszlam to byl dla niego za duzy wstrzàs...
Nigdy nie byl dobrym ojcem, wiec synek nawet nie zapytalczemu tatusia nie ma z nami. Po wielu przejsciach z policjà wreszczie nam dal spokòj
To bylo 7 lat temu i duzo mnie to kosztowalo zeby dojsc do siebie i zaczàc zyc od nowa....
Pracowalam calymi dniami, nie jadlam prawie nic,wychudlam i gdyby nie mòj synek nie wiem czy bylabym jeszcze tu...ale udalo sie pomalu sie podnioslam i teraz wiem, ze to byla sluszna decyzja, chociaz, cala rodzina byla w szoku i odwròcila sie odemnie (poza 1 siostrà) bo ja ukrywalam moje problemy, wszyscy mysleli, ze jestesmy wzorowym malzenstwem...pòzniej zrozumieli i teraz jestesmy w dobrych stosunkach ale to co przeszlam.....
5 lipiec 2011- powiekszenie piersi dr Wegrzyn Wroclaw-300ml Mentor okràgle- sa sliczne ale malutkie
160 wzrost, 48kg, 70 cm pod i 74 w biuscie przed op
70 i 82 w po op.
tygodniowehttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=950
wyjsciòwkahttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=790

Awatar użytkownika
ewelcia109
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1147
Rejestracja: 11 lut 2010, 00:00

Re: ROZWÓD - jak to przeżyć....?

Post autor: ewelcia109 » 09 cze 2011, 18:31

izabi nie wyobrazam sobie to co piszesz mi sie w glowie nie miesci ,nie pomysl ze nie wierze
bo wierze ,ale nie potrafie zrozumiec dlaczego tak Bog skonstruowal czlowieka
zeby znecal sie nad drugim ..... (triste
wspolczuje Ci calym sercem to co przeszlas to straszne !!!a powracajac do tematu wlasnie wiele razy sie zdarza
ze kobieta to tak naiwna istota wstydzaca sie otoczenia chcąca udowodnić calemu swiatu ze to ten ze to nie byla pomylka dla dobra swojego i dziecka cierpi w samotnosci (headbang
dlaczego nie umiemy otwarcie mówić - po prostu jak sie żyje razem potem rodzina obraca to przeciwko chwili słabości i juz ma temat do gadania ...
Allergan-410FX-410g Dr.Katarzyna Ostrowska -Clark Medimel
Allergan-365TSF-Okragle inspira -poprawka Dr.Artur Broma Warszawa
.Ale nas kusi to co nieświadome, Kochamy : wino miłośc i krew" Ernst Junger
Większość żyje w szarych regułach i oczekiwaniach nadanych przez innych. a pozostali?...tańczą w rytmie własnych emocji i bicia serca.....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”