Faceci - ufać im? czyli czy nas zdradzają i dlaczego?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 12 sty 2008, 16:55

Joostyna nie pomysl tylko ze Cie krytykuje czy mysl o Tobie zle...rozumiem Cie,bo tez bylam w takiej sytuacji... zycie jest pokrecone!

Awatar użytkownika
Joostyna
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1821
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Joostyna » 12 sty 2008, 17:25

Dzięki Anielica. Strasznie jest pokręcone, no możnaby powiedzieć, że sama je sobie pokręciłam, najpierw nie wyobrażałam sobie, że może coś między nami być, śmieszyły mnie jego starania, ale i pochlebiały mi, choć wydawały się bezsensowne, nawet myślałam, że on tez nie traktuje tego poważnie, potem stał się przyjacielem, bo akurat potrzebowałam, bo tak zawsze potrafił zrozumieć, sprowadzał mnie na ziemię, nadawał właściwe proporcje, bo nic nie chciał, rozumiał mnie i był i nawet nie zauważyłam kiedy stał się tak ważny, że nie umiem teraz z niego zrezygnować, kiedy ja też zaczęłam chcieć, aby był więcej niż przyjacielem. To wszystko trwało tak długo, pierwszy raz pocałował mnie po 10mcach znajomości i to tylko tak lekko w moje "nowe" ucho :-) oboje się broniliśmy przed tym, on miał momenty, kiedy się wycofywał, ja dłuuugo trzymałam go na dystans, a wyszło nie lepiej niż gdybyśmy poszli ze sobą do łóżka po pierwszym spotkaniu :roll:

Mi jest czasem trudno i przykro, kiedy mi wspomni o dzieciach, np. że chore albo jak wczoraj, że nie jest dobrym ojcem, bo je oszukuje. Jemu jest ciężko, bo jest nie fair i wobec rodziny i trochę mnie + jak mi mówił boi się o mnie, boi się, że będę przez niego cierpieć, wie, że powinnam mieć kogoś, kto będzie tylko mój... nawet rozmawialiśmy o tym, myślał, że powinnien być tylko przyjacielem, ale nie potrafimy tak... oboje nie potrafimy :(
Ci±Â³ mnie Szczyt, ci±Â³ mnie Simka... czas na Kubasika !!!

Kubasik jest boski... zrobi³ ju¿ ze mnie anio³a...

Awatar użytkownika
ariela
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 501
Rejestracja: 15 sie 2007, 21:40

Post autor: ariela » 12 sty 2008, 17:52

Joostyna ale czy ty na cos liczysz?
WIESZ dobrze ze tak do konca zycia sie nie da,ze to sie kiedys skonczy... i im dluzej jestes w takiej sytuacji tym ciezej Ci bedzie potem...


aha i jesli moge spytac to czy jego zona jest brzydka? stara czy co? widzialas ja kiedys?
7.09.07 --> To by³ mój dzien :)

*75C*

Awatar użytkownika
Joostyna
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1821
Rejestracja: 29 lis 2005, 21:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Joostyna » 12 sty 2008, 18:09

Nie nie liczę na nic, bo wiesz, ja wiem, że to nie jest facet dla mnie, nawet gdyby był wolny. Nasze wizje życia są zupełnie inne, to niby głupoty, ale jednak: on chciał zawsze i ma dom, ogród, żona, dzieci; ja: nie chcę ślubu, nie chcę dzieci, nie chcę wielkiego domu na peryferiach (mieszkam w samym centrum i tak mi dobrze), jestem w miarę młoda (23l) to nawet nie chcę się poważnie wiązać, on jest w sumie jednym z pierwszych dłuższych "związków", ale wiem, że nie jest na stałe. Tylko, że jest mi tak bliski, że nie umiem, oboje nie umiemy zrezygnować z siebie.

Raz mu powiedziałam, że kiedyś będzie w moim życiu ktoś inny, kiedyś, w swoim czasie. Wierzę, że tak będzie. Po cichu liczę, że on pozostanie wtedy przyjacielem, tylko przyjacielem, choć wszyscy pukają się w czoło, jak o tym mówię...

A jego żona... widziałam zdjęcie, jest niebrzydka, taka normalna, nieskromnie uważam, że jestem ładniejsza + z 10 lat młodsza... niezależna, niedostępna i taka inna niż wszystkie kobiety, które zna...
Ci±Â³ mnie Szczyt, ci±Â³ mnie Simka... czas na Kubasika !!!

Kubasik jest boski... zrobi³ ju¿ ze mnie anio³a...

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 12 sty 2008, 22:35

Joostyna, a czy ten mezczyzna przestal kochac swoja zone zanim Cie poznał, czy w trakcie poznawania ciebie zrozumial,ze juz do niej nie czuje "tego" ? Nigdy nie bylam w takiej sytuacji i nie bede pewnie, ale powiedz mi dlaczego ciagniesz to jelsi wiesz,ze ty nawet nie chcesz z nim byc. Bardziej bylabym sklonna to zrozumiec,ze mezczyzna przestal kochac zone,poznaje kogos innego, zakochuje sie na nowo w tym kims, i ta druga, niewyobrazajaca sobie zycia bez niego i stawiajaca wszystko na jedna karte,za wszelka cene pragnaca z nim byc...wiecznie czekajaca na jego sms, przyjazd, i obietnice,ze zostawi zone...kiedys... Ale tak,gdy traktujesz to jako romans,cos "nie na stale", dlaczego cos co juz wiesz,ze nie bedzie wieczne,ze sie skonczy a mimo to wciagasz w to tego mezczyzne i siebie wiedzac,ze BARDZO ranisz tą pierwsza...wiesz,ze zycie po zdradzie nigdy nie jest juz takie samo...?Nigdy!
A tak z innej beczki ;) Niektore kobiety wybaczaja,staraja sie bo dzieci,bo tyle lat,albo wrecz czysto finansowo-gdzie pojde... Niektore nie potrafia z tym zyc i okazuje sie to po kilku latach od proby wybaczenia,ze jednak to im ciazy i juz nie potrafia sie usmiechac,zaufac, inne caly czas pdejrzewaja,węszą i staja sie zgorzkniale, albo i takie co knuja zemste i zwiazek jest chory. Dla mniejszosci tez-czytalam, moze to byc nawet ratunek dla zwiazku, ktory wisi na osttanim wlosku(ale nie taka zwierzeca zwykla zdrada byle sobie por...lecz bardziej psychiczna, romans itp.) Para na nowo odkrywa(czasami) jak wazna jest dla niego zona i wtedy sie staraja na nowo rozbudzic w sobie fascynacje jak kiedys gdy sie poznali. Zdrada pokazala im jak bardzo byli daleko od siebie,i co mogliby stracic ze zobojetnienia a po niej zaczynaja znowu sie do siebie zblizac...bez tej zdrady byc moze stali by sie dla siebie obojetni juz zawsze,az zwiazek sam by pekl...
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
nikolettkaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3400
Rejestracja: 21 gru 2006, 00:22
Lokalizacja: WrOcLaW LoVe
Kontakt:

Post autor: nikolettkaa » 12 sty 2008, 23:24

porozmawiałm, i systko zostało mi wytulmaczone to nasza 3 bardzo powazna romowa w życiu ;) ahh jak ja kocham, sie godzić ;)
11/2009 Piękne vhp ;) 500 ;)
2011- planuje usta i policzki

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 17 lis 2008, 21:59

nie ufac za cholere . . .

sama mam teraz romans z zonatym kolesiem. zona nie ma o niczym bladego pojecia. normalnie zyja tak jak przed naszym zakazanym pierwszym razem.

znam osobiscie 2 dziewczyny bedace w zwiazkach z zonkosiami i tam zony tez nia maja o niczym pojecia.

poza zasadniczo poznaje olbrzymia ilosc ludzi, w wiekszosci facetow i slysze co mowia.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
69
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 134
Rejestracja: 19 kwie 2008, 12:37
Kontakt:

Post autor: 69 » 17 lis 2008, 22:12

niestety.... smutne to ale faceci z reguły chadzają na boki, ja również miałam znajomych czasem i bliższych znajomych którzy mają żony i w niczym im to nie przeszkadzało; faceci potrafią czasem nawet w ciągu drogi powrotnej z pracy do domu "zahaczyć" o panienkę mają przy tym takie fantazje że głowa mała :|
Dlatego ja po tym co widziałam i słyszałam nie wyobrażam sobie wejść kiedyś w poważny wieloletni związek

Awatar użytkownika
magdaj
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 276
Rejestracja: 17 sie 2008, 13:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: magdaj » 18 lis 2008, 12:27

Zgadzam się z wami. Nie można im ufać.. Nie sprawdzam już jego telefonu i laptopa, bo za kazdym razem na coś się natykałam, a to jakieś zdjęcie z delegacji, a to dziwna strona internetowa, innym razem sms.

Doszłam do wniosku, ze nie mam co się zadręczać bo i tak do niczego się nie przyzna i na wszystkie moje zarzuty ma odpowiedż.. Poza tym nie każdy flirt prowadzi do zdrady. Każdy z nas potrosze łypie oczyskami na boki, ale trzeba znać granice i wiedzieć kiedy powiedzieć stop.
18.09.08 mentor plus profil 250cc i 225cc
14.06.10 mentor 275hp i 225hp
15.11.10 korekcja otoczek

dr Checinski

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 18 lis 2008, 13:24

...a ja dopiero ,jak sie was naczytam - robie sie podejrzliwa... :badgrin:

i zaczynam byc wtedy nieufna w stusunku do mojego mena... :?
...staje sie ze mnie zolza, ktora sprawdza , wypytuje , wmawia mu cos, bo nie ma za grosz zaufania... :!: ... :oops:

a pozniej mi przykro jest ,bo wiem ,ze on przeciez sobie na to nie zasluzyl...
bo nie jest zadna kanalia, glupim chamem, tylko powaznym i dobrym facetem !!!

sama sie przekonalam, ze poprzez takie negatywne nastawienie mozna posuc najlepszy zwiazek ... i jeszcze kogos niepotrzebnie zranic !!!

...normalni faceci tez przeciez isnieja na swiecie... :!: ... i nie wszystkim w glowie dupy ! :oops: ;)
a jak ktos ma ciagle jakies podejrzenia i nie potrafi zaufac kochanej osobie , to znaczy ,ze sam jest/byl nie fair i czuje sie winnym ...
i nigdy nie bedzie szczesliwy w zadnym zwiazku ... :?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”