anne21 ja przemoklam w piatek...na rowerku do pracy sie wybralam... mialam pacjentke niedaleko...ale kiedy wracalam

nie widzialam nic...makijaz mi splynal,oczy piekly,w butach woda chlapala...15minut na rowerku i cala mokra,zimny wiatr mnie dobil!
Co to za telefonik ze tak sie "dal"??
Ja kiedys sie smialam ze moj Luby ubezpieczyl telefony nasze przy kupnie...od wody...ale jak mi wypadl z kieszeni do wiadra z woda kiedy pucowalam autko...zdiwilam sie ze byl taki zapobiegliwy...czyzby az tak mnie znal...
Mialam jechac rowerkiem sobie przez las wokol lotniska...ale juz sie zachmurzylo...i wieje :-x wiec zostaje w domku...steperek czeka

zwlaszcza ze na objadek bylo spagettiiiiiiiiiii

...ok przyznaje sie bez bicia....z dokladka...
