gracja- jestem przekonana o tym, ze wina lezy po dwoch stronach, wiem, ze ja tez jestem winna dlatego "przyszlam" do was po pomoc. kiedy cos opowiadam o tym co sie wydarzylo miedzy nami nie ubarwiam i staram sie przedstawic wszystko dokladnie jak bylo, czesto bez emocji i same suche fakty, zeby ktos ocenil sytuacje, wyrazil swoje zdanie i pomogl mi ocenic, z ktorej strony bylo wiecej winy ( bo niestety mam czesto z tym problemy) czesto go usprawiedliwiam i wrecz cala wine przenosze na siebie, kiedy on zachowa sie lekko mowiac zle w stosunku do mnie. ale masz racje, ze czasem to co widze moge widziec calkiem po swojemu i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. przed tym obecnym moim chlopakiem( a raczej bylym) spotykalam sie z takim, ktory byl dusza towarzystwa i mial duzo pieknych kolezanek ale ja nigdy wczesniej nie bylam zazdrosna o zadna, nawet nie czulam sie przy nich gorsza , bo wiedzialam i czulam, ze on mnie kocha ponad zycie, ze szaleje za mna i dla niego jestem najlepsza. chociaz z drugiej strony ja tamtego chlopaka nie kochalam az tak, i nie bylismy az tak zzyci jak z tym, moze to jest powod, a moze chodzi o to, ze ten o ktorym zalozylam watek (chociaz on nie zasluguje na tyle waszej uwagi) jest za malo opiekunczy, za bardzo widze jego radosc kiedy widzi, ze jak jestem zazdrosna jakby sie tym napawal, ze potrafil mi powiedziec, cytuje: myslisz, ze jestes napiekniejsza, wiele dziewczyn mi sie podoba oprocz ciebie, a kiedy do niego kiedys przyszlam to on zerkal co chwila na komputer czy juz mu sie sciagnely filmiki z jakas rozebrana dziewczyna chyba 30 filmikow z ta sama :), albo (przepraszam ale pisze wprost)- po seksie ze mna ogladal na kompie zdjecia rozebrane

wiem ze moja zazdrosc jest chorobliwa, ale czy on jej nie nakreca? jak mam sie czuc dla niego najatrakcyjniejsza skoro wprost mi mowi, ze tak nie jest a gdyby mnie kochal, bylabym i zalezaloby mu na tym zebym tak czula. przepraszam, ze tak wam nudze, poprostu sama sobie probuje cos uswiadomic, to na prawde byla wielka milosc, nie moglismy bez siebie zyc, oswiadczal mi sie, planowalismy dzieci i zycie razem tylko on sie tym znudzil a ja chyba nie chcialam tego zauwazyc, bo kiedy ktos za bardzo kocha nie zauwaza kiedy ta druga polowa przestaje
