Moderator: Zespół I



masz racje nie bede im dluzej pozwalac obrzucac mnie blotem!!!!Anielicanrw pisze:....trzeba ukrocic jednym ostrym cieciem! Bo za jakis czas wroci to do ciebie z wieksza sila..
ignorowanie to jedna z najlepszych metod, jednak nie zawsze skuteczna.....Anielicanrw pisze:Ja powiem od siebie....mozna sie nie odezwac jak cos nie wychodzi jeszcze poza pewne granice...ale kiedy osoby sie rozchulaja ....trzeba ukrocic jednym ostrym cieciem!

madre slowa i w moim przypadku tak musialo nastapic...czy poskutkowalo? Musze poczekac....czas ,czas... Mam nadzieje ze tak...jesli nie... nei mam choty schodzic kolejny raz na ten poziom i dam im to napewno poznac po sobie...natalya pisze:niestety sa osoby, ktore beda sobie pozwalaly na tyle, na ile my im pozwolimy.....
dla takich osob nie ma zdnych granic, wiec to my musimy je wytyczyc....

tylkojak to zrobic..ja juz nie mam sily....przed chwila tak sie zdenerwowalam ,ze az mnie brzuch rozbolal,no i sie poplakalam ...natalya pisze:dla takich osob nie ma zdnych granic, wiec to my musimy je wytyczyc....

Kochanie moja rada jest taka...nie rob juz nic,lekcewaz,chodz z wypieta piersia...obgaduja cie,bo wlazisz im w oczy...a ile razy beda wiedzieli ze sprawili ci przykrosc....tym wieksza bedzie ich zawzietosc...ja osobiscie mialam przykre sytuacje...ale pochlipalam sobie by nikt nie widzial a tak widza mnei usmiechnieta,zadbana...i nikt by nie powiedzial ze na zewnatrz pokazuje ze mnei obchodzi gadanie itp.... sytauacja u mnie tydzien temu wynikla jaka wynikal ,bo sie gwoniarzom...lejce poluznily...ale trafila kosa na kamien...i sie bardzo zdziwili,ze napotkali taki opor....wyszla ze mnei baba potwor...ale zrobilam to raz i wiecej nie azamierzam tego powtarzac... teraz wypen jeszcze bardziej cycuszki do przodu...szerszy usmiech....i zyje dalej! A oni niech sie mecza....mozna mnie urazic,ale nie stracilam ani dumy ani zycia przez to....a oni w oczach madrych ludzi sie osmieszyli....misialeczek24 pisze:Dziewczny ja juz nie wytrzymam tego co ja mam zrobic.... odechciewa mi sie wszyskiego....ile ja mam to znosic ...bo dluzej nie dam rady....

