Samanthii pisze:londyjka- przegieleas z tymi metkami ...
Ale ja sie zastanawiam,jak mozna tego nie zauwazyc,idzie taka babka i taka dyndajaca dluga metka(trudno to nazwac metka,to kawalek prostokatnego kartomu firmowego) wystaje z karku np.
A mi kiedys jedna szkotka zwrocila uwage,ze mam przekrecona wstazke od spodniczki,a lepiej niech patrza na siebie








