Moderator: Zespół I
oj tak tak mam to samo...szał to bardzo trafne słowo...ale tłumie go w sobie i jedynie rzucam nieprzychylnym wzrokiem na ciamkająca osobę i wychodzę ggrrrrrr....moja siorka ma aparat i właśnie drażni mnie czasami :?Merlinka pisze:nienawidze gdy ktos w moiej obecnosci mlaszcze i ciamkadostaje wtedy szalu i musze wyjsc z tego pomieszczenia w ktorym jest ciamkajacy
![]()
![]()


:lol:Eddieve pisze: A jedno z bardziej obrzydliwych zachowań, z jakim się spotkałam przy stole: panna brała duży łyk herbaty, siorbiąc, a jakże, po czym, zamiast połknąć, trzymała herbatę w ustach płucząc całą jamę ( jak przy myciu zębów ), a następnie połykała. Wtedy nie wytrzymałam, pamiętam. Musiałam jej to wytknąć.
