dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
marta20wawa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 09 cze 2009, 10:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: marta20wawa » 09 lip 2009, 14:20

wiecie my tak gadu gadu o tych miłostkach a przeciez życie jest jedno i to w dodatku krotkie i nalezy sie nim cieszyc i dobrze bawić. ja spotykałam sie z wieloma chłopakami mam porównanie, od kazdego zegos sie nauczyłam, z kazdego związku cos wyniosłam i z tego najbardziej sie ciesze. dzieki nim mam mile wspomnienia i jest to jedyna rzecz ktorej nikt mi nie zabierze :-D
Niewielu ludzi dostaje to, czego pragnie i tak niewielu zasługuje na to, co dostaje....."

magdoonia
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 989
Rejestracja: 04 maja 2009, 11:33

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: magdoonia » 10 lip 2009, 08:22

marta20wawa pisze:wiecie my tak gadu gadu o tych miłostkach a przeciez życie jest jedno i to w dodatku krotkie i nalezy sie nim cieszyc i dobrze bawić. ja spotykałam sie z wieloma chłopakami mam porównanie, od kazdego zegos sie nauczyłam, z kazdego związku cos wyniosłam i z tego najbardziej sie ciesze. dzieki nim mam mile wspomnienia i jest to jedyna rzecz ktorej nikt mi nie zabierze :-D
To jest ekstra. Tylko co zrobić jak jest wiele facetów, ale to nie jest to.
Spotykam się z wieloma, nawet fajnymi. Od wielu z nich otrzymałam ,,propozycję,, (tak to nazwijmy:) ) bycia ze sobą:)
Nie chce mi się angażować w coś w co mnie nie za bardzo interesuje. Nie ma tych motylków, prądziku itd.
Nie chce mi się być z kimś tylko dlatego, aby nie być sama.
Od czasu poznania Jego, wszyscy po nim są :-? :(
zrezygnowałam z forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
marta20wawa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 09 cze 2009, 10:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: marta20wawa » 10 lip 2009, 08:58

Nie chce mi się angażować w coś w co mnie nie za bardzo interesuje. Nie ma tych motylków, prądziku itd.
Nie chce mi się być z kimś tylko dlatego, aby nie być sama.
Od czasu poznania Jego, wszyscy po nim są :-? :(

nikt nie każe ci sie angażować-nic z tych rzeczy. uważam że na każdego przyjdzie pora,że jeszcze poznasz kogoś przy kim zabije ci mocniej serducho. myśle jednak, że takie porownywania "nowych" chlopakow do tego byłego to zla rzecz! ty pewnie tez nie chcialabys byc porownana do ich "byłych"
Powiem ci cos- mam znajomą (przeciętnej urody) ma 28 lat, i od baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dawna jest sama,ale ma bardzo fajnego przyjaciela (29lat) i wiesz zauważyłam,że ona czuje do niego tą miętkę, ma przysłowiowe motylki w brzuchu, chodzi przeszczesliwa, ale juz rozmyśla ze ta przyjazn jest dla niej tak cenna że jak by im sie nie udało,to by go straciła. Zauwazylam ze dla niego ona tez nie jest obojętna-zaprosil ja do siebie na obiad :D
ja sie ciesze, bo dziewczyna chyba sie "zakochała" :)
I Tobie rowniez tego życze, miłości sie nie szuka ona sama przychodzi... PDT_Love_09
Niewielu ludzi dostaje to, czego pragnie i tak niewielu zasługuje na to, co dostaje....."

magdoonia
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 989
Rejestracja: 04 maja 2009, 11:33

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: magdoonia » 10 lip 2009, 09:32

marta20wawa pisze:nikt nie każe ci sie angażować-nic z tych rzeczy. uważam że na każdego przyjdzie pora,że jeszcze poznasz kogoś przy kim zabije ci mocniej serducho. myśle jednak, że takie porownywania "nowych" chlopakow do tego byłego to zla rzecz! ty pewnie tez nie chcialabys byc porownana do ich "byłych"
Powiem ci cos- mam znajomą (przeciętnej urody) ma 28 lat, i od baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dawna jest sama,ale ma bardzo fajnego przyjaciela (29lat) i wiesz zauważyłam,że ona czuje do niego tą miętkę, ma przysłowiowe motylki w brzuchu, chodzi przeszczesliwa, ale juz rozmyśla ze ta przyjazn jest dla niej tak cenna że jak by im sie nie udało,to by go straciła. Zauwazylam ze dla niego ona tez nie jest obojętna-zaprosil ja do siebie na obiad :D
ja sie ciesze, bo dziewczyna chyba sie "zakochała" :)
I Tobie rowniez tego życze, miłości sie nie szuka ona sama przychodzi... PDT_Love_09

Cudnie to napisałaś. :-)
Ja to wszystko wiem. Z tym Moim Ukochanym to właśnie tak było. Ja nie szukałam miłości. Sama się znalazła. To życie jest po prostu tak potwornie popier....., że nie możemy być razem. Może trochę ja zawiniłam, może On :(

Nie wiem czy kiedyś będziemy razem czy też nie. Nie wiem tego. Chcę założyć, że nie będziemy razem już nigdy. Tak byłoby lepiej. Nie mogę żyć w przeświadczeniu, że będziemy kiedyś razem bo tak się może nigdy nie zdarzyć, a życie mi ucieka, czas płynie:)
Chodzi o to, że myślę o Nim. Nie potrafię Go wykopać ze swojej głowy.

Poznałam ostatnio fajnego faceta. Jest z inną kobietą. Ja nie pakuję się w coś takiego. Dla mnie każdy związek jest świętością i nigdy nie wchodzę m-dzy dwoje ludzi.
Niemniej zaintrygował mnie. :-?
Głupia sprawa :-? arf

Do tej pory na większość facetów, którzy do mnie startowali miałam odruch wymiotny. Przy nim nie...
Podoba mi się gdy do mnie mówi, gdy mnie dotyka, patrzy na mnie.
Nie zrozum mnie źle. Ja go nie podrywam.
Spotkaliśmy się na jakiejś tam imprezie. Dużo się bawię. Tańczę.
Ach, trudne to wszystko...
zrezygnowałam z forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
marta20wawa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 09 cze 2009, 10:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: marta20wawa » 10 lip 2009, 09:51

Poznałam ostatnio fajnego faceta. Jest z inną kobietą. Ja nie pakuję się w coś takiego. Dla mnie każdy związek jest świętością i nigdy nie wchodzę m-dzy dwoje ludzi.
Niemniej zaintrygował mnie. :-?
Głupia sprawa :-? arf
którzy do mnie startowali miałam odruch wymiotny. Przy nim nie...
Podoba mi się gdy do mnie mówi, gdy mnie dotyka, patrzy na mnie.
Nie zrozum mnie źle. Ja go nie podrywam.
Ach, trudne to wszystko...
kochana znam to, wiem o co ci chodzi. :)
Ja zawsze uzanwałam,związek za śwęty i nie wpierniczałam sie między butle a zakąske,wychodziłam z założenia że i ja bym niechciała znaleźć sie w takiej sytuacji (że ktos stoi miedzy mna a moim facetem).
Ale ktoregos dnia poznałam mężczyzne (o wieku pisać nie bede), oczarował mnie, zaimponował i .......... rozkochał w sobie. Ponieważ uznalismy ze niebedziemy mieli przed soba tajemnic każde z nas opowiedziało o swoich "związkach". On miał żone, ja faceta każdemu z nas nie układało sie w tzw "związku"......
(jesli bedziesz chciala ciąg dalszy napisze)
uzanliśmy,że spróbujemy i było cudownie............
Widzisz ja dziwiłam sie sobie,że coś takiego zrobiłam,ale uwież mi że NIGDY nie byłam tak szczęśliwa jak wtedy!!
Nie osądzam innych, nie należe do takich osób, uważam że każdy robi tak jak powinien, raz gorzej raz lepiej ale wg swojego rozsądku...
Niewielu ludzi dostaje to, czego pragnie i tak niewielu zasługuje na to, co dostaje....."

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: GosiaczEq » 10 lip 2009, 09:54

he .. ja tez sie nie pakuje.. a sie i tak wpakowalam, moge tak powiedziec, ze zasada nie pakowania sie do innych zwiazkow, to obowiazuje, gdy chlopak z tego zwiazku nie jest nami zainteresowny ;) i go podrywamy itd itd. bo jesli widze chlopaka, ktory jest z inna laska, a sam sie garnie do innych dziewczyn, nie mowie, ze to taki typ, tylko moze mu czegos brakuje, moze nie jest pewien i dlatego to wtedy taka zasada nie powinna obowiazywac ;) .
No naprawde, przechodzilam takie cos i jezeli facet nam sie bardzo podoba i on sam nie broni sie przed tym, to nie mozna nazwac tego pakowaniem sie do czyjegos zwiazku ;) (oczywiscie nie mowie o rodzinach) .
Tak wiec magdoonia to on Cie dotyka itd. wiec nie musisz miec jakis strasznych wyrzutow sumienia...
ja tez mialam, bylo mi co najmniej dziwnie i glupio na poczatku, nie chcialam na poczatku nic, w koncu sa zasady, on je zlamal nie ja ;) to byla jego wielka milosc.. a teraz juz z nia nie jest i tak..wiec czegos mu musialo brakowac.
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

Awatar użytkownika
marta20wawa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 09 cze 2009, 10:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: marta20wawa » 10 lip 2009, 10:12

GosiaczEq pisze:he .. ja tez sie nie pakuje.. a sie i tak wpakowalam, moge tak powiedziec, ze zasada nie pakowania sie do innych zwiazkow, to obowiazuje, gdy chlopak z tego zwiazku nie jest nami zainteresowny ;) i go podrywamy itd itd. bo jesli widze chlopaka, ktory jest z inna laska, a sam sie garnie do innych dziewczyn, nie mowie, ze to taki typ, tylko moze mu czegos brakuje, moze nie jest pewien i dlatego to wtedy taka zasada nie powinna obowiazywac ;) .
No naprawde, przechodzilam takie cos i jezeli facet nam sie bardzo podoba i on sam nie broni sie przed tym, to nie mozna nazwac tego pakowaniem sie do czyjegos zwiazku ;) (oczywiscie nie mowie o rodzinach) .
Tak wiec magdoonia to on Cie dotyka itd. wiec nie musisz miec jakis strasznych wyrzutow sumienia...
ja tez mialam, bylo mi co najmniej dziwnie i glupio na poczatku, nie chcialam na poczatku nic, w koncu sa zasady, on je zlamal nie ja ;) to byla jego wielka milosc.. a teraz juz z nia nie jest i tak..wiec czegos mu musialo brakowac.

hmmmm no tak ale nie mozna winy zwalac na niego. gdybys nie chciala to bys mu to powiedziała jasno,a ze sie nie sprzeciwialas i odwzajemnialas jego........ (cos) wiec ty rowniez złamałas zasady swoje!
Niewielu ludzi dostaje to, czego pragnie i tak niewielu zasługuje na to, co dostaje....."

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: GosiaczEq » 10 lip 2009, 10:59

tak sie mowi, jak sie nic nie czuje... ja sie nim zauroczylam bardzo ... a potem sie dowiedzialam ze ma dziewczyne, wiec tylko sobie marzylam.. a potem juz dalej sie toczylo.. to jest bardziej naiwnosc, niz zlamanie zasad. Ja zawsze mowilam, ze nie pakuje sie w takie rzeczy, zawsze tez bylam bardziej swatka, zawsze godzilam wszystkie sklocone pary.. no ale w tym 1 przypadku mi nie wyszlo.. zlamalam zasade, aczkolwiek nie zaluje tego.
Ja na siebie zwalam wine, jesli chodzi o moja naiwnosc, a takto.. to nie czuje sie winna, bo tak jak mowilam, nei znalam jego zwiazku, a on wiedzial co robi.
Za to cokolwiek by sie dzialo, haha nawet bym byla po uszy zakochana w kims, kto mialby dzieci, zone, ewentualnie chodzilby z moja kolezanka - to nie ma opcji! Przecierpialabym swoje, ale w zyciu bym nie probowala tego rozbijac.
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

magdoonia
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 989
Rejestracja: 04 maja 2009, 11:33

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: magdoonia » 10 lip 2009, 11:06

marta20wawa pisze:On miał żone, ja faceta każdemu z nas nie układało sie w tzw "związku"......
(jesli bedziesz chciala ciąg dalszy napisze)
uzanliśmy,że spróbujemy i było cudownie............
Widzisz ja dziwiłam sie sobie,że coś takiego zrobiłam,ale uwież mi że NIGDY nie byłam tak szczęśliwa jak wtedy!!
Nie osądzam innych, nie należe do takich osób, uważam że każdy robi tak jak powinien, raz gorzej raz lepiej ale wg swojego rozsądku...
No jasne, że napisz. :-)

Wiesz ja zawsze uważałam, że nie można nikogo osądzać póki się samemu nie znajdzie w takiej czy innej sytuacji.
Skoro dwoje ludzi będąc w związku z drugą osobą zdobyło się na skok w bok to...coś musiało im brakować. Jakby wszystko było OK to pewnie by nie zdarzyło się to co się stało.

Zresztą to wszystko jest zbyt skomplikowane. Każda sytuacja jest inna. Ludzie się zmieniają. Niejednokrotnie po wielu latach znajomości z daną osobą okazuje się, że nasz partner nie jest już tym facetem, którym był X lat wstecz :-?
zrezygnowałam z forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: samanta_kafe » 10 lip 2009, 13:35

GosiaczEq pisze:No naprawde, przechodzilam takie cos i jezeli facet nam sie bardzo podoba i on sam nie broni sie przed tym, to nie mozna nazwac tego pakowaniem sie do czyjegos zwiazku ;) (oczywiscie nie mowie o rodzinach) .


widzisz róznicę między związkiem a rodziną?
jak ma kogos, ale nie ma dzieci to można z nim romansować, ale jak ma to już nie.. ;)
spox ;)
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”