Moderator: Zespół I

To jest ekstra. Tylko co zrobić jak jest wiele facetów, ale to nie jest to.marta20wawa pisze:wiecie my tak gadu gadu o tych miłostkach a przeciez życie jest jedno i to w dodatku krotkie i nalezy sie nim cieszyc i dobrze bawić. ja spotykałam sie z wieloma chłopakami mam porównanie, od kazdego zegos sie nauczyłam, z kazdego związku cos wyniosłam i z tego najbardziej sie ciesze. dzieki nim mam mile wspomnienia i jest to jedyna rzecz ktorej nikt mi nie zabierze

Nie chce mi się angażować w coś w co mnie nie za bardzo interesuje. Nie ma tych motylków, prądziku itd.
Nie chce mi się być z kimś tylko dlatego, aby nie być sama.
Od czasu poznania Jego, wszyscy po nim są![]()
marta20wawa pisze:nikt nie każe ci sie angażować-nic z tych rzeczy. uważam że na każdego przyjdzie pora,że jeszcze poznasz kogoś przy kim zabije ci mocniej serducho. myśle jednak, że takie porownywania "nowych" chlopakow do tego byłego to zla rzecz! ty pewnie tez nie chcialabys byc porownana do ich "byłych"
Powiem ci cos- mam znajomą (przeciętnej urody) ma 28 lat, i od baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dawna jest sama,ale ma bardzo fajnego przyjaciela (29lat) i wiesz zauważyłam,że ona czuje do niego tą miętkę, ma przysłowiowe motylki w brzuchu, chodzi przeszczesliwa, ale juz rozmyśla ze ta przyjazn jest dla niej tak cenna że jak by im sie nie udało,to by go straciła. Zauwazylam ze dla niego ona tez nie jest obojętna-zaprosil ja do siebie na obiad :D
ja sie ciesze, bo dziewczyna chyba sie "zakochała" :)
I Tobie rowniez tego życze, miłości sie nie szuka ona sama przychodzi...

kochana znam to, wiem o co ci chodzi. :)Poznałam ostatnio fajnego faceta. Jest z inną kobietą. Ja nie pakuję się w coś takiego. Dla mnie każdy związek jest świętością i nigdy nie wchodzę m-dzy dwoje ludzi.
Niemniej zaintrygował mnie.![]()
Głupia sprawa![]()
![]()
którzy do mnie startowali miałam odruch wymiotny. Przy nim nie...
Podoba mi się gdy do mnie mówi, gdy mnie dotyka, patrzy na mnie.
Nie zrozum mnie źle. Ja go nie podrywam.
Ach, trudne to wszystko...

GosiaczEq pisze:he .. ja tez sie nie pakuje.. a sie i tak wpakowalam, moge tak powiedziec, ze zasada nie pakowania sie do innych zwiazkow, to obowiazuje, gdy chlopak z tego zwiazku nie jest nami zainteresownyi go podrywamy itd itd. bo jesli widze chlopaka, ktory jest z inna laska, a sam sie garnie do innych dziewczyn, nie mowie, ze to taki typ, tylko moze mu czegos brakuje, moze nie jest pewien i dlatego to wtedy taka zasada nie powinna obowiazywac
.
No naprawde, przechodzilam takie cos i jezeli facet nam sie bardzo podoba i on sam nie broni sie przed tym, to nie mozna nazwac tego pakowaniem sie do czyjegos zwiazku(oczywiscie nie mowie o rodzinach) .
Tak wiec magdoonia to on Cie dotyka itd. wiec nie musisz miec jakis strasznych wyrzutow sumienia...
ja tez mialam, bylo mi co najmniej dziwnie i glupio na poczatku, nie chcialam na poczatku nic, w koncu sa zasady, on je zlamal nie jato byla jego wielka milosc.. a teraz juz z nia nie jest i tak..wiec czegos mu musialo brakowac.
No jasne, że napisz.marta20wawa pisze:On miał żone, ja faceta każdemu z nas nie układało sie w tzw "związku"......
(jesli bedziesz chciala ciąg dalszy napisze)
uzanliśmy,że spróbujemy i było cudownie............
Widzisz ja dziwiłam sie sobie,że coś takiego zrobiłam,ale uwież mi że NIGDY nie byłam tak szczęśliwa jak wtedy!!
Nie osądzam innych, nie należe do takich osób, uważam że każdy robi tak jak powinien, raz gorzej raz lepiej ale wg swojego rozsądku...

GosiaczEq pisze:No naprawde, przechodzilam takie cos i jezeli facet nam sie bardzo podoba i on sam nie broni sie przed tym, to nie mozna nazwac tego pakowaniem sie do czyjegos zwiazku(oczywiscie nie mowie o rodzinach) .