dobre podejście, ja jakoś nie mogę sobie tego wbić do głowyPoli pisze:Wychodze z zalozenia, ze jesli jest ze mna to jednak jestem lepsza
ale to już nie chodzi tylko o byłą ..
eh
Moderator: Zespół I


ewawawa pisze:nie jestem i nigdy nie bylam zazdrosna o zadne byle.
uwazam, ze to jest chore, niepotrzebne i szkodliwe.
zdarzylo mi sie byc obiektem takiej zazdrosci.
aktualne kobiety moich bylych, ktore okazaly publicznie taka zazdrosc wyszly na rozhisteryzowane wariatki, znajomi mieli ubaw a facet przewaznie mnie przepraszal za ich zachowanie, umniejszajosc tym niejako poczytalnosc swojej obecnej!
co ja bym mogla im powiedziec:
1. nie ma sie czego bac, odgrzewane nie smakuje.
2. troche szacunku dla samych siebie i poczucia wlasnej wartosci
3. wiecej wiary w swoich mezczyzn!
4. troche szacunku dla bylej, ktora tez ma swoj honor, jest normalnym czlowiekiem a do tego ma lub miala podobny gust! ;-)
to tak jak u mnie..moze dlatego,ze bylam przez jego matke porownywana do jego bylej i sluchalam od samego poczatku jakie byly..jak wygladaly..co on jej kupil itp...a ja musialam i musze wszystko sama robic...A ja jestem zazdrosnaZwłaszcza o byłe... Może temu, że nadal nie pozbyłam się wszystkich kompleksów i mankamentów
